"Ulubieniec Bogów" r.VII
c.d. Terranum
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
VII
Rada Pięciu Smoków zebrała się w komplecie na nadzwyczajnym zebraniu. Zwołał ją Remanthilldros w trybie pilnym. W mieszczącym się na obrzeżach Setheriny potężnym gmachu zwieńczonym owalną kryształową kopułą stawili się wszyscy dostojnicy. W głównej pieczarze na usadowionym na podwyższeniu legowisku, nad którym powiewał sztandar przedstawiający głowę smoka w koronie na znak przewodnictwa, spoczywało ciężkie cielsko Lorda Remanthilldrosa, na lewo przy wewnętrznym pierścieniu stosunkowo niewielkiego kręgu ułożył się Ophusus - Czempion Klanu smoków brunatnych, dalej przysiadł Neldar - głowa Klanu czerwonych. Naprzeciw niego zasiadł nestor Klanu białych - Mahyjon. Ostatnim z zebranych był Alesathr - Czempion smoków błękitnych. Obrady trwały już od godziny. Ryzykowna propozycja Remanthilldrosa spotkała się z wyraźnym sprzeciwem większości Rady. Władca spodziewał się, że Neldar i Alesathr będą oponować i na to był przygotowany, lecz opór ze strony Czempiona śnieżnych bestii zaskoczył go. Musieli się gdzieś skumać. Pomyślał. Obedrę ze skóry moje służby szpiegowskie! - Bracia - zaczął kiedy głosy sprzeciwu przycichły - Mamy okazje zadać decydujący cios szpiczastouchym! Jeśli uda się nam przejąć kontrolę nad Portalem w świecie człowieka, nic nie będzie w stanie nas zatrzymać na drodze do ostatecznego tryumfu. Nikt w Terranum nie ośmieli się wystąpić przeciwko temu kto kontroluje drogę do ludzi. A my będziemy kontrolować samych ludzi! Dlatego nie mówcie mi, że nie chcecie się zgodzić na użycie naszyjników przenosin! - jego głos grzmiał wzmocniony dobrą akustyką pieczary. - Dwudziestu moich remanthów wzmocnionych magicznymi implantami opanuje wyjście z Portala. Równolegle przeprowadzę decydujący atak na królestwo Ellaminy i opanujemy najważniejszą arterię w Terranum. Neldar zamyślił się. Wszystko idzie zgodnie z planem. Pozorowany sprzeciw Rady przeciwko akcji na Portal. Tak jak przypuszczał Remanthilldros chce uderzyć równocześnie na Portal i na elfy. Dostanie na to zgodę Rady. Postanowił dać Lordowi powód do satysfakcji. - Lordzie Remanthilldrosie - zaczął - Plan wydaje się dobry choć ryzykowny. Ze swojej strony i ze strony Klanu, który reprezentuję wyrażam zgodę na jego realizację. A w duchu dodał - czas podać zwycięstwo elfom na tacy. - Klan Smoków Brunatnych również oddaje swój głos - odezwał się Ophusus. Pozostałe smoki także oddały swoje głosy. Tryumfujący Remanthilldros uniósł się na tylnych łapach i rozpostarł szponiaste skrzydła demonstrując dumnie swoje cielsko. - Zatem, bracia - rozpoczął przemowę kończącą - Na mocy danej mi przez Radę Pięciu Smoków ogłaszam jednogłośne wyrażenie zgody na akcję desantową w świecie ludzi i rozpoczęcie inwazji na Nessarithpolis.
***
Komórka wywiadu elfów odebrała telepatyczny przekaz, co wprawiło w osłupienie dosłownie wszystkich w całym oddziale, od samego Czempiona Klanów Czerwonych smoków. Nie była to wiadomość kodowana. Przekaz myślowy o prostej, jakże wartościowej treści. Wiadomość ta jeśli zostanie potwierdzona może mieć znaczący wpływ na przebieg wojny z siłami Remathilldrosa. Trybiki w maszynie wywiadowczej zostały uruchomione. Trzy osobowe oddziały zajmujące się od dawna obserwacją ruchów nieprzyjacielskich wojsk teraz podwoiły wysiłki. Napływające z całej linii frontu meldunki były filtrowane w siedzibie głównej a potem przesyłane do sztabu głównego. Stamtąd w postaci raportu lądowały w bibliotece, gdzie pod przewodnictwem królowej były nanoszone na mapę. - Pani - Johan Albrethville spoglądał na hologram unoszący się nad pulpitem - informacje przekazane przez Neldara zdają się potwierdzać. Remanthilldros skupia ogromne siły na granicy królestwa. Wzmogły się próby zerwania blokady pola siłowego. Atak może się rozpocząć w każdej chwili. - Jeśli mu wierzyć - królowa miała zamyśloną minę - do decydującego starcia pozostały sześć dni. Wybraniec musi przejść przez Portal.
***
Michał przez ostatnie półtora dnia był poddany intensywnemu treningowi sprawnościowemu, który miał go przygotować do przejścia przez Portal. Był gotowy do drogi. Nie mógł się doczekać powrotu do swojej rzeczywistości. Był już innym człowiekiem. Ciekawiło go jakie wrażenie zrobi na przyjaciołach jego powrót "z zaświatów". Trenował pod czujnym okiem Lorda Damiena, który wspomagał go jak mógł magicznie stymulując pamięć, tak by Michał łatwiej przyswajał zarówno wiedzę jak i ćwiczenia fizyczne. Któregoś dnia Sienkiewicz zastanowił się jak pomoc magii ułatwiłaby życie ludziom. Z jej zastosowaniem świat ludzki przewróci się do góry nogami. Rewolucja nastąpi we wszystkich dziedzinach życia! Obopólna wymiana myśli naukowej i technologicznej. Filozofia i sztuka to tylko wierzchołek góry lodowej! Zarówno dla ludzi jak i dla innych ras wymiana poglądów i wiedzy stanowić będzie materiał do analizy na lata. Zastanawiał się prze cały czas czym jest owa przypominająca zorzę polarną wstęga na horyzoncie ponad masywem górskim. Postanowił, że zapyta o to maga przy najbliższej okazji. A ta nadarzyła się już po południu kiedy Lord Damien odwiedził Michała. Zagadnięty udzielił takiej odpowiedzi: - Jest to blokada oddzielająca nas od wojsk Remanthilldrosa. Swojego rodzaju magiczna bariera, której funkcjonowanie utrzymują nasi magowie. Cały czas trwa ich konfrontacja z magami Czarnego Lorda, którzy usiłują przebić się przez nią. Nie muszę ci chyba mówić, że niedługo nasi magowie ulegną pod naporem i smocza armia uderzy na nasz kraj. Przez kolejne kilka dni Michał doskonalił swoje umiejętności magiczne (nauczył się kilku nowych zaklęć) oraz kondycję fizyczną. Padła propozycja aby podszkolił się także w fechtunku, lecz po paru próbach mag stwierdził, że jest na to za mało czasu. Na koniec tygodnia Sienkiewicz został przeniesiony do ośrodka szkoleniowego elfów, który był umiejscowiony przy pałacu królewskim. Sam obiekt zrobił na Michale duże wrażenie. Ogrodzony wysokim murem, po którego ścianach wspinał się zielony bluszcz był kompleksem wewnętrznym. W środku mieściły się koszary mogące pomieścić cztery tysiące świetnie wyszkolonych żołnierzy elitarnej jednostki gwardii królewskiej. Ponadto wybudowano trzy kompleksy wielkich…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Karol Wredny
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…