w kraju chodakow...
To taki krotki felieton o moim zyciu w Holandii... (na faktach!)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Sidze tak sobie z nimi… jest fajnie. Pijemy winko, gadamy o naszych mamach i ojcach... Asia postawila polmiski ciastek, opowiada o swoich nowych pomyslach na przyszlosc. Lubi gotowac, chcialaby otworzyc restauracje. Chcialaby tylko miec kogos, z kim moglaby to rozpoczac. Ma na mysli mezczyzne... . Ja wiem, ze znajdzie, tylko nie potrafie odgadnac kiedy to sie stanie. Niestety narazie nikogo nie spotkala, na kim zawiesilaby oko na dluzej. Chce otworzyc restauracje w Holandii. Teraz sprzata, ciezko pracuje, ale nie widzi w tym szczescia, normalne. Ale widac, ze kocha gotowac, widac blask w jej oczach, kiedy o tym mowi. Teraz wlasnie mowi o gustach ludzi, dla ktorych po godzinach gotuje. A gotuje pysznie. Przyrzadza wysmienite pulpety z serem w srodku. Dzis wlasnie zjadlysmy takie, zanim przyszla Gosia. Po pracy szybko wykapalam sie i przyszlam do Asi na obiad. Byl wysmienity. Wlasnie mowi, ze ona wszystko robi, jesli chodzi o jedzenie, ale... tylko polskie. Tak, rozmawiamy glownie na polskie tematy. Mam na mysli ciekawe dyskusje, wspomnienia z dawnych lat, jak na przyklad kiedy bylismy dziecmi. Kazda z nas pamieta podobne rzeczy. Jedzenie z Polski, polska muzyke... ale Asia wlasnie puscila jakies stare przeboje. Przyszedl ksiadz Tadeusz. Przychodzi do nas czasami, pogadac, pozartowac. Asia jest tak naprawde fryzjerka i robi mu fryzure. Ha, ha, Tadek juz jest prawie lysy, ale przychodzi do fryzjera. Wlasnie Asia podala mu wlasnorecznie przyrzadzone golabki. Tak milo patrzy sie na ludzi, kiedy maja swoje pasje. Kazda z nas cos uwielbia. Tylko nie wiem co Dominika lubi. Ale dzis jej nie ma, opiekuje sie dziecmi u jakiejs snobiostycznej rodzinki. Teraz kloca sie o post. Ksiadz przyjmuje lagodne stanowisko, nic nie narzuca, po prostu mowi, jak jest, jesli chodzi o przestrzeganie postu. Gosia mowi swoje racje, ze niby w piatek nie wolno jesc miesa. Ale kogo to obchodzi... ja zawsze w piatki jem mieso, i uwazam, ze zle nie robie. Tak ogolnie sobie fajnie dyskutuja. Troche milcze. Ale mowie swoje zdanie. Ksiadz probuje nas nauczyc czegos o zyciu, Asia buntuje sie, bo ma kompletnie inne zdanie niz on. Przynajmniej jest ciekawie. Mimo ostrych dyskuscji, nikt sie nie kloci. Rozmawiamy na wiele roznych tematow. Mowimy o naszej religii, o rozbitych malzenstwach, o szczesciu i nieszczesciu, o lzach, jakie ludzie wylewaja ze szczescia i z nieszczescia. Gosia broni ksiedza, trzyma jego strone, ale ja nie uwazam, ze to jest dziwne. Ona pochodzi z katolickiej rodziny, gdzie uwazali, ze ksiadz, to cos innego niz my. Kazdy ma swoje racje, a sztuka jest szanowac takich ludzi.…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil kabouter
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…