WALENTYNKI i mąż.
Opowiadanie o zazdrości, którą wywołała kartka walentykowa od koleki z pracy.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Walentynki i mąż
Od kiedy mój komputer został podłączony do sieci, praktycznie nie wychodzę z domu. Przestałem w jakimś sensie korzystać ze świata rzeczywistego a zacząłem korzystać ze świata wirtualnego, To mi wystarcza. Jestem informatykiem, pracuje na swój rachunek realizując zamówienia tworząc oprogramowania dla pewnej firmy komputerowej. Prowadzę również sklep internetowy, sprzedaje kije trekingowe. Dodam że przez komputer nie ożeniłem się. W przed dzień mojego ślubu, (było to kilkanaście lat temu) siedziałem przed komputerem i próbowałem rozgryźć świeżo zakupioną grę od strony technicznej, usiłując zrozumieć pismo HTML. To mnie tak pochłonęło że przesiedziałem pół dnia i całą noc.
Nad ranem ze zmęczenia usnąłem. Obudził mnie telefon dzwoniący około drugiej popołudniu…
-Resztę możecie sobie państwo sami wyobrazić i dopowiedzieć.
Dzisiaj jest piątek, jedyny dzień w tygodniu w którym opuszczam krzesło przed komputerem. W piątki chodzę na pocztę aby nadać zamówione w ciągu tygodnia kije. Wychodząc z poczty wpadłem (prawie przewracając) na moją sąsiadkę Magdę.
- Co słychać Madziu, rzuciłem uśmiechając się.
Madzia uśmiechneła.
- Masz chwilkę? Zapytała.
- Opowiem tobie o awanturze jaką zrobił mi mąż.
Z ciekawości o co poszło przestałem się spieszyć. Madzia pracowała w firmie X, była gońcem. Po szybkim załatwieniu swoich spraw, zaproponowała wypicie kawy. Udaliśmy się do pobliskiej kawiarenki. Przy kawie i ciastku z kremem Madzia zaczęła opowiadać:
- Jak wiesz cztery dni temu był 14 luty, dzień zakochanych Walentynki.
- No i – zapytałem.
- No i nic.- Odpowiedziała.
- Nie otrzymałam od niego nic! Żadnego kwiatka, żadnych życzeń, laurki nic. Piętnastego kiedy wróciłam do domu on siedział w fotelu a przed nim na stole leżała walentykowa kartka, którą dostałam od Krzyska, kolegi z pracy.
- Co to ma znaczyć ???!!!
– Chwycił laurkę i zaczął nią wymachiwać.
– Rogi mi przyprawiasz ? – Zatkało mnie.
– Skąd przyszło tobie to do głowy ???
– Stąd !!! Ryknął. Poderwał się jak sprężyna z fotela i wyprostował się jak struna, stanął twarzą w twarz naprzeciw mnie.
– Co to ma znaczyć !!!
– Kim jest ten Krzychu !!!
– Jak jego dorwę to mu giry powyrywam !!!
Byłam pod wrażeniem. Mój mąż był o mnie zazdrosny !!!
– Nie dmuchaj mi w nos,
- powiedziałam grzecznie i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jeż
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…