Wędrowcy (6)
Nie są w lesie bezpieczni. Dziewanna spokojnie rozmawia z Jaworem, Komosa idzie na polowanie, ale leśna sielanka nie potrwa długo.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
„A do mnie to od razu z mieczem, tak?!” – przemknęło przez głowę uwiązanej do drzewa. ― Żadna ze mnie nimfa, dobry panie ― zaśmiała się uroczo Dziewanna. ― Jestem uczennicą pustelnika, zielarką. Razem z moją przyjaciółką uciekamy przed Żmijowcami. ― Och, w takim razie mam dla pani dwie złe wiadomości ― westchnął Jawor. ― Pierwsza jest taka, że Żmijowcy pod wodzą Orlika są o krok od nas. ― To straszne! ― Dziewanna przyłożyła delikatną dłoń do ust. ― Druga informacja... pani – ekhm - przyjaciółka... jest złodziejką. Chciała ukraść moje konie. Dziewanna spuściła głowę, zarumieniona jak piwonia. Wiedziała przecież, że Komosa ma nieciekawą przeszłość. Było jej jednak wstyd z powodu „przyjaciółki”. ― Nie smuć się, piękna pani! ― zawołał wesoło Jawor. ― Jestem gotów wybaczyć jej i pomóc wam w ucieczce. ― To cudownie, łaskawy panie! ― odparła radośnie Dziewanna, unosząc rozpromienioną twarz. Zdawała się być jeszcze śliczniejsza. ― Ona niestety nie mogła nauczyć się, co jest dobre, a co złe. Nie wiń jej za to, panie. ― Twoja łaskawość, pani, jest niezmierzona ― Jawor ukłonił się, krzyżując ręce na piersiach. Komosa zagotowała się w środku. „Odstawiają tu jakieś przedstawienia, a o mnie całkiem zapomnieli, tak? – myślała. – No jasne, przecież jestem złodziejką, dzikuską, która nie odróżnia dobra od zła. Najniższa klasa społeczna, brudna i nieokrzesana, po co się w ogóle przejmować...” Spuściła głowę. Nawet nie chciało jej się zwrócić uwagi rycerza czy zielarki, że wciąż jest przywiązana do drzewa. ― A gdzież podziało się nasze śniadanie? Jestem bardzo głodna, nie jadłam od wczorajszego ranka... Jawor zakaszlał. ― Obawiam się, pani, że przez niefortunny wypadek znalazło się ono w moim żołądku. ― No cóż. Trzeba będzie przyrządzić nowe ― westchnęła blondynka. ― Komosa, upolujesz coś? ― Dziewanna rozejrzała się w końcu spojrzała na ziemię. Rzuciła się, by rozwiązać dziewczynę. ― Na Matkę Ziemię, przepraszam, przepraszam, zapomniałam! Wybaczysz mi? Złodziejka wstała i spojrzała na nią chłodnym wzrokiem. ― Może kiedyś ― odparła, podniósłszy z ziemi swój łuk i strzały. Odeszła wolnym krokiem w stronę rzeczki, nad którą upolowała poprzedniego ptaka. Rycerz nie odezwał się ani słowem, dopóki Komosa nie znikła wśród drzew. ― Matko Ziemio, ja naprawdę nie chciałam ― westchnęła cichutko Dziewanna. ― Musiało jej być bardzo przykro. ― Nie wiń za to
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil tymianek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…