Wesołe miasteczko - odcinek 6
Po chwili ciszy powiedziała: - Chodź... Mogą nam w każdej chwili zniknąć z pola widzenia - słowa dziewczyny i kolejna fala myśli o Marie sprawiły, że Per wstał z krzesła. Wcześniejsze kroki stawiał bardzo niepewnie, z czasem jednak trochę przyspiesz
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Po chwili ciszy powiedziała: - Chodź... Mogą nam w każdej chwili zniknąć z pola widzenia - słowa dziewczyny i kolejna fala myśli o Marie sprawiły, że Per wstał z krzesła. Wcześniejsze kroki stawiał bardzo niepewnie, z czasem jednak trochę przyspieszył. To, że przyspieszył, nie znaczyło jednak, że jego strach i niepewność zupełnie minęły. - Może zaczniesz...? - poprosił ze wstydem Per - Włączę się w odpowiednim momencie - dodał, zamykając sobie tym samym jakąkolwiek drogę ucieczki, odwrotu. - Dobrze, czemu nie. Ale musisz podać mi dowód Marie. Leczą ją pewnie teraz jako NN więc trzeba mieć jakieś dane - odparła Frida. Jej oczy natomiast zdawały się mówić; "Dasz sobie radę, będę obok. Pomogę ci tak jak wcześniej ty pomogłeś mnie". - No tak, zapomniałbym o nim zupełnie... - mruknął Per, wyciągając drżącą ręką dokument i podając go Fridzie. - Jest piękna... - szepnęła dziewczyna, zerkając przelotem na lekko uśmiechnięte zdjęcie dowodowe Marie. - Masz rację... - zgodził się Per. - Przepraszam, chciałabym o coś spytać - odezwała się Frida - Czy przypadkiem nie przywieźliście państwo niedawno z wypadku młodej dziewczyny? - Niech pomyślę... - zastanowiła się lekarka - Tak, ale nie wiemy kim ona jest - powiedziała. - To Marie Fredriksson, moja przyjaciółka - odezwał się Per. Ton jego głosu był mocny, stanowczy, zupełnie inny niż jeszcze te kilka minut wcześniej. Słysząc Pera, Frida uśmiechnęła się natomiast on sam był zaskoczony swoją odwagą. - To naprawdę ona? - spytała lekarka. - Oczywiście, że tak! - Per rozzłościł się - Pyta pani, bo mi nie wierzy i myśli, że to sobie ubzdurałem czy może dlatego, że Marie wygląda tak źle? - spytał prawie trzęsąc się z wściekłości. Kiedy trochę się uspokoił, zwrócił się do Fridy: - Podaj proszę dowód Marie. Dziewczyna spełniła jego prośbę. - Proszę się przyjrzeć zdjęciu, wpisać jej dane gdzie trzeba i lepiej mi uwierzyć - powiedział do lekarki. Mówił już spokojniej ale w jego głosie można było dosłyszeć rozczarowanie i zdziwienie. - Czemu ona o to zapytała? - szepnął do siebie Per, a odbierając dowód Marie spytał: - Co teraz dzieje się z Marie? Czy mógłbym ją zobaczyć...? - starał się nie pokazywać tego po sobie ale lęk wracał. - Od kilku godzin jest operowana - odezwał się lekarz o jakieś trzy lata starszy od Pera. - Czy jest jakaś szansa, że przeżyje? - To okaże się dopiero po nadchodzącej dobie. Jeśli ją przetrwa - będziemy mogli powoli dawać jej coraz większe szanse. Teraz jest operowana w bloku C. Jeśli pan chce - może się tam udać. To dwa piętra wyżej. Po operacji pana przyjaciółka zostanie przewieziona na OIOM. Będzie pan mógł spojrzeć na nią tylko prze chwilę, przez szybę. Na to, że wpuszczą pana na salę - nie liczyłbym, przykro mi... - odpowiedział lekarz. Po chwili dodał z poczuciem winy w głosie: - Przepraszam za zachowanie pani doktor, naprawdę nie wiem czemu tak się zachowała... - Cóż, ludzie są różni. A ja o udowodnienie, że to Marie i o godne leczenie jej - walczyłbym do końca - odparł Per, po czym dodał: - Dziękuję za pomoc i informacje - i poszedł z Fridą o dwa piętra wyżej. - Dziękuję ci bardzo za pomoc. Gdyby nie ty... - szepnął Per, obejmując i całując Fridę. - To drobiazg... -
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil roxetka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…