Wesołe miasteczko - odcinek 7
" - Co się dzieje? - spytał już zupełnie łagodnie Per, widząc jak Frida niespokojnie bawi się brzegiem bluzki."
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
- Co się dzieje? - spytał już zupełnie łagodnie Per, widząc jak Frida niespokojnie bawi się brzegiem bluzki. - Co teraz ze mną będzie...? - spytała, patrząc na Pera z przerażeniem. - Nie chcę już tam wracać, dodała; głos zaczął jej znów drżeć. - Jedziesz ze mną. Zabieram cię do siebie - odpowiedź Pera brzmiała spokojnie ale i stanowczo. - Ale... - dziewczyna chciała odmawiać, kolejny już raz zrobiło jej się wstyd. Tym razem Per nie mówił nic. Wystarczyło jedno spojrzenie. - No dobrze... - szepnęła Frida. - To nic takiego. Mam dla ciebie jeszcze jedną niespodziankę. Ale to muszę skonsultować z Marie kiedy wyjdzie z tego i z resztą zespołu oczywiście też - powiedział Per. Frida uśmiechnęła się od ucha do ucha słysząc jego słowa a dokładniej nadzieję z jaką je wypowiadał. - Jestem z ciebie dumna - powiedziała, kiedy ruszali w drogę. - Co? - Per osłupiał - Z czego dokładniej? Co ja takiego zrobiłem? - spytał, patrząc na pasażerkę. - Cieszę się po prostu, że zacząłeś wierzyć, że Marie przeżyje. - Wierzyłem w to od początku ale wcześniej przeważyły u mnie strach, niepewność... - Per mówił takim tonem jakby chciał się usprawiedliwiać. - Chcesz może posłuchać muzyki? - zaproponował Per, chcąc rozładować atmosferę, zmienić temat - Jeśli chcesz, mogę włączyć jakąś z naszych płyt. Wożę ze sobą kilka z nich, choć rzadko ich słucham, bo nie przepadam za słuchaniem własnego głosu. - A jakie masz tutaj? - spytała z zaciekawieniem Frida. - "The look", "Joyride", "Tourism" - Per wymieniał tytuły płyt. - No to zacznijmy może od "The look". Powspominamy trochę jak to w waszym przypadku się zaczęło... - powiedziała Frida, uśmiechając się. - No tak... Gdyby nie ten chłopak z wymiany studentów - pewnie do dziś koncertowalibyśmy tylko w Skandynawii... - mruknął Per, wkładając płytę do odtwarzacza. - Nie bądź takim pesymistą - powiedziała Frida, puszczając do Pera oczko i bujając się w rytm tytułowego "The look". Mimo, że droga jaką pokonali była dość długa - czas jazdy minął im szybko. Śpiewali piosenki z płyt (oczywiście na dwa głosy). Per był przyjemnie zaskoczony, słuchając jak radzi sobie Frida. - Masz piękny głos - powiedział, wymieniając płyty. - Dziękuję... - zawstydzona Frida zarumieniła się. - Prawie tak piękny jak Marie - dodał po chwili. - Wcale nie... Jestem od niej o wiele gorsza. - Nie mów o sobie tak źle. Niska samoocena jest najgorsza - mówił Per, kiedy dojechali na miejsce. - Macie duży dom. Jest piękny... - szepnęła oczarowana Frida. - W środku też ci się spodoba. A zamieszkasz w pokoju Marie. Słysząc słowa Pera, Frida stanęła jak wryta. Miała mieszane uczucia. Z jednej strony ucieszyła się ale
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil roxetka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…