Wróć do katalogu

Wieczna miłość - Rozdział 6

Anioł odpoczywa, nabiera siły. Powstanie z popiołu i wzbij się na swych skrzydłach i to będzie jego ostatni lot

AnnaMaria0712, opublikowano , 4 min czytania, 4,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Gdzie byłaś, martwiłem się o ciebie? – uniósł się Dorian, spoglądając na pojawiająca się dziewczynę w ogrodzie. Ann zdziwiła się na jego widok i zachowanie. - Nie jestem małym dzieckiem, sama potrafię o siebie zadbać. – odpowiedziała siadając na ławkę. - Spotkałaś się z tym chłopakiem, przecież wiesz, że masz przez niego same kłopoty. - O czym ty mówisz? – spytała marszcząc brwi, wstając i podchodząc do mężczyzny. - Sama musisz sobie przypomnieć twoje poprzednie życie w tym świecie. – odpowiedział Dorian odchodząc, a anielica nie wiedziała co on miał na myśli. - Anioł odpoczywa, nabiera siły. Powstanie z popiołu i wzbij się na swych skrzydłach i to będzie jego ostatni lot. – powiedziała Peril ze łzami w oczach, będąc na balkonie, obserwując Ann. - Ona ma niesamowitą gotowość do poświęceń. Jest taka piękna i delikatna jak płatek róży unoszący się na wietrze. Jest tajemnicza jak droga, która wiedzie do szczęścia, albo do śmierci. – odezwał się chłopak spoglądają na księżyc. - Kochasz ją, prawda? – spytała kobieta, a on wstał i podszedł do poręczy, delikatnie się uśmiechnął. Zobaczył Ann siedzącą, wpatrzoną w niebo... - Każdy kto ją raz pozna nie może jej nie na widzieć, jest uosobieniem ogromnej miłość i troski o innych. Anielica jest piękna, lecz nie jest to piękno powierzchowne, które niektórych nawet odpycha swym „żałosnym” wyglądem. Ale dla mnie jest piękna, piękna za smutek w jej oczach nie pasujący do młodej osóbki, a raczej do kobiety, która wiele przeżyła, zbyt wiele. Za jej uśmiech na krótką chwilkę rozjaśniający smutne oblicze jej twarzy. Za jej włosy stworzone do tego by pieścił je wiatr. Piękna za swoją niewinność, to co w aniołach cenię najbardziej. Myślałem, że mogę jej dorównać, lecz niestety, ona jest ode mnie silniejsza. – oznajmił Michael. - Gdybyś ją kochał nie pozwoliłbyś, aby cierpiała. – odezwał się ukazujący Gabriel, a oboje spojrzeli na niego zdziwieni. - Dlaczego jej nie pomożesz, przywróć do życia. Ona miała swoje życie,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych