Wróć do katalogu

Wojna Arg E Nor

Arg E Nor jest chwalebnym sojuszem położonym na równinach Visgardu. Składa się z najznamienitszych wojowników, którzy gotowi są oddać życie za siebie.

kamilpleb, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

ASPEKT I

Arg E Nor jest chwalebnym sojuszem położonym na równinach Visgardu. Składa się z najznamienitszych wojowników, którzy gotowi są oddać życie za siebie. Na czele ich stoi mądra i dostojna władczyni Ozina. Rekrutacja do sojuszu obejmowała tylko walecznych i honorowych istoty. Nie patrzono na wygląd czy rasę. Liczył się tylko honor i chwała. Wygląd owego miejsca jest przepiękny. Na samym środku wielkiego placu stoi budynek zwany Głównym Dowództwem. Obok niego nieopodal położone są sale treningowe wraz z Zbrojownią oraz Targowiskiem. Krzątające się wszędzie ludzie, elfy czy krasnoludy tworzyły pasjonujący widok.

Tego dnia Ozina patrzyła przez okna na bezkresne niebo. Duszą już wiedziała, że dzień ten miał być pechowy. Jednak nie potrafiła tego wytłumaczyć. Nagle rozległ się stukok. - Droga pani, proszę otworzyć! Władczyni podeszła i pociągnęła drzwi za klamkę. W progu ujrzała swojego zaufanego sługę. - Witam. - Witaj Kasdoorze, cóż cię sprowadza tak wcześnie do mego pokoju. - Proszę spojrzeć na zewnątrz. Ozina szybko wyszła wraz z krasnoludem na powietrze. Twarz jej owiał łagodny wietrzyk. Spojrzała na bramę główną. Stali w niej czterej jeźdźcy. Na głowach mieli hełmy, a w dłoniach dzierżyli miecze i tarcze. Dopiero po chwili dało się na nich zobaczyć wykaligrafowany skrót „WB”. - Dlaczegoż to panowie nie wejdziecie. Zapraszam was serdecznie, chociaż przyznam, że jest to dziwny widok, nie przypominam sobie o jakiejkolwiek współpracy z waszym sojuszem. Jeden z rycerzy zdjął hełm. Okazało się, że to o dość wyraźnych rysach twarzy czarnowłosy mężczyzna. - Czy mamy przyjemność z Oziną, założycielką sojuszu Arg E Nor? - Tak, oczywiście. To właśnie ja. - Przynosimy dla pani wieści od naszego władcy Groma. Proszę! Rycerz podjechał i wręczył jej papier do dłoni. Zaraz po tym zasiadł na konia i ruszył swą dłonią. Reszta konnych ruszyła się i wszyscy odjechali bez słowa. Ozina spojrzała na przestarzały pergamin. I zaczęła czytać:

Szanowna Pani!

Jestem zmuszony z dyplomatycznych powodów wypowiedzieć sojuszowi Arg E Nor wojnę. Jako iż zostało już to powiedziane, wysyłam moje niezapowiedziane oddziały do walki. Ma pani czas jedenastu godzin, aby się przygotować.

Z poszanowaniem Grom, założyciel i władca Zakonu Sprawiedliwych.

[zamaszysty podpis]

Po przeczytaniu owej wiadomości władczyni wróciła do Dowództwa Głównego, a zaraz po tym zemdlała.

ASPEKT II

Ozina leżała na przepięknym łożu. W około niego zebrał się cały sojusz. Wszyscy patrzyli ze łzami w oczach na swoją panią. Każdy umysł zajmowało tylko jedno zasadnicze pytanie, „Co z nią jest?”. Po całym placu rozeszła się już wieść o nadchodzącej wojnie, która miała się odbyć. Żołnierze przyjęli to odważnie, jednak nic nie zdołało ukryć ich wielkiego żalu. Jednak teraz nie było to ważne. Jeżeli Ozinie coś się stanie to spadną całe morały oddziału i nie będzie szans na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych