Wróć do katalogu

Wspomnienia trzech - Rozdział trzeci

to już trzecia z części, która wprowadza do wydarzeń które rozegrają się w naszym młodym życiu... nie chcesz powielać naszych błędów zapoznaj się z moją lekturą, która być może Ci w tym pomoże... zapraszam do poznania wszystkich części

myha1615, opublikowano , 5 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Pogrzeb

ROZDZIAŁ III 17.06.03r.

Jakoś trudno było, uwierzyć Milenie, że świat toczy się swoim zwykłym biegiem. Jak to możliwe, przecież jej wywróciło się do góry nogami, a mimo wszystko słońce nadal wstaje i nadal zachodzi? Ona nadal żyje a dni mijają. Przeleciały dni różańca i nastał ranek siedemnastego czerwca. Dziś, kiedy już na zawsze miała pożegnać ojca, ostatni raz go zobaczyć. Na pogrzeb Lena wybrała się z Majką. Pojechały autobusem. Do nastolatki jakby nie docierało, że jedzie na pogrzeb ojca. Owszem wiedziała, że tata umarł, ale nie dopuszczała tak naprawdę tej myśli do siebie.Podczas jazdy śmiała się i rozmawiała, jakby cała ta sytuacja, wcale jej nie dotyczyła, jakby stała z boku, była tylko przypadkowym widzem. Na miejscu pan Bartosz dał jej wieniec, który poniosła kawałek i oddała bratu, gdyż była tak słaba, że nie dawała rady by go utrzymać. Od śmierci taty nic nie jadła prócz tabletek. Gdy zobaczyła twarz ojca, wszystko inne przestało mieć znaczenie.Cały krajobraz rozpłynął się, a jej oczy były utkwione w jednym punkcie. Raptem cofnęła się, zabrakło jej sił, błądziła gdzieś myślami, wokół niej roztaczała się pustka, a tam z dali patrzał na nią martwy wzrok ojca, jego martwe spojrzenie, które przyniosło tyle bólu. Wiedziała, że jeśli teraz nie wejdzie do kaplicy, to zawsze będzie tego żałować, nigdy sobie tego nie wybaczy, że nie dała sobie szansy, na to by ostatni raz ujrzeć tatę. Jak to dziwnie wszystko brzmiało, wszystko ostatnie?.. Już nigdy miała go nie zobaczyć, już nigdy miała nie dostać szansy, by go przytulić, a do tego na koniec kazali jej się z tym pogodzić, przecież to były śmieszne słowa, pogodzić, a nikt nawet nie spróbował jej wytłumaczyć, dlaczego… Stała tak jeszcze kilka minut. W końcu weszła do kaplicy i spojrzała na ciało ojca, ale to nie był jej ojciec, on przecież tak nie wyglądał, gdy widziała go po raz ostatni tam w szpitalu, to tam leżał jej tata, ale tu była zupełnie obca osoba, która tylko rysami twarzy przypominała jej ojca. To nie możliwe myślała by ktoś mógł się tak zmienić,wyglądał jak inny mężczyzna, zupełnie nie podobny do jej taty. Podeszła,złapała za ręce… były zimne. Usta sine. Poza tym wyglądał jakby przed chwilą zasnął i zaraz miał się obudzić. Ciągle powtarzała stającej opodal niej Zuzi,że to nie jest jej tata, to nie może być jej tata, to zupełnie ktoś inny. Już się nie śmiała, nie płakała, ale w środku czuła żal, smutek i złość na całe życie i cały…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych