Wróć do katalogu

Wywiad

Wiarygodność mediów.

Czarny, opublikowano , 4 min czytania, 3,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

- Witajcie, drodzy widzowie. Gościem dzisiejszego programu „Wybierz swego rozmówcę” jest gubernator północno-wschodniej ćwiartki Europy, wybawca Lel Koyhan. Bądźcie z nami. - Pozdrowienia o Wielki. Dziękujemy, że zechciałeś wziąć udział w naszym Virtua-Show i odpowiedzieć na nasze pytania. Pytanie pierwsze, które trapi większość z naszych odbiorców, czemu tak długo czekaliście z interwencją na Ziemi? - Witam wszystkich virtuawidzów. Wiele razy słyszałem już to pytanie. Odpowiedzią jesteście wy. Obserwowaliśmy waszą planetę od wieków. Próbowaliśmy wpływać na historię Ziemi i jej mieszkańców, by była ona mniej krwawa. Jednak ambicje ludzi, ich żądza władzy i posiadania, nie pozwalała rozwinąć się nurtom pacyfistycznym i pokojowym. Nasi agenci, występujący jako filozofowie, doradcy władców, ginęli wraz z poplecznikami głoszonych idei. Poza tym byliście bardzo nieufni w stosunku do wszystkiego co inne, nieznane. Wtedy zastosowaliśmy inną metodę. Postanowiliśmy przyspieszyć rozwój technologiczny, wcielając się w naukowców lub ich współpracowników i ukierunkowywać wasze badania i eksperymenty na tę samą drogę, którą my przeszliśmy dawno temu. Jak widać po otaczającej nas rzeczywistości udało nam się to, choć nie bez trudu. Od czasu do czasu dawało o sobie znać wasze barbarzyństwo i dochodziło do wojen, które opóźniały naszą pracę, albo kierowały rozwój w całkowicie inną stronę. W końcu jednak wiek dwudziesty, rozwój informatyzacji, globalizacja przemysłu, a zarazem coraz większa alienacja jednostki, pozwoliły nam zawładnąć ekonomicznie wieloma obszarami waszego życia. Stąd był już tylko krok do oficjalnego kontaktu. Kilka lat zajęło nam wprowadzenie nowego systemu ekonomiczno-politycznego. Kiedy rozwiązaliśmy główne problemy Ziemian, jak głód, kontrola pogody, utylizacja odpadów i likwidacja smogu, a z drugiej strony wprowadzenie jeszcze nowocześniejszych technologii, sami…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych