Wróć do katalogu

Wyznanie

Takie. o. Ostatnio napisałem... pierwsze moje opowiadanie w życiu. W końcu postanowilem spróbować sił ;). Co z tego wyszło? Sam nie wiem :P

KoRy, opublikowano , 5 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Mój wzrok cichutko otulił Twoje kontury zatopione w półmroku pustej sypialni.. Jedyne światło, jakie szwendało się między nami a tymi czterema ścianami pochodziło od, gorączkowo pochłaniających gram za gramem tlenu, świec. Zajęte tym zdawały się nie interesować niczym innym. Nawet okna wolały spoglądać na zimowy pejzaż zasypanego śniegiem parkingu pełnego samochodów, czując ze nie wypada nam przeszkadzać w takiej chwili... Tysiące myśli potykając się o wszędobylskie światło docierało do mojej głowy... co dziwne tylko po to żeby zaraz z niej zniknąć i ruszyć dalej. Cisza, która posiadała miażdżącą przewagę nad nami wszystkimi była tak przeraźliwie głośna, że mało nie pękły mi przez nią bębenki uszne. Ale trwało to tylko sekundę... Chwilę później był już strach.... Nie wiem jak wszedł... wszystkie okna i drzwi były mocno i szczelnie zamknięte. Ale on zawsze i wszędzie się zjawia - taki już jest.... Zresztą to wtedy nie było ważne, liczyło się tylko to, że to on teraz wprowadził w moim wykończonym tymi ostatnimi sekundami organizmie tyranie. Kompletnie sparaliżowany wpuszczałem tylko i wypuszczałem kolejne dziesiątki zbłąkanych myśli. Nie pamiętam, żebym nawet oddychał, chyba przestałem na parę minut... zapomniałem. Dlaczego stałaś do mnie tyłem? Bałem się Twojego wzroku... jak nigdy... nie wiem czemu... może dlatego, że nie wiedziałem gdzie się podział? I kolejna gromada myśli pomknęła w swoją stronę. Jeden Czas głupi przystanął z boku i wpatrywał się we mnie... Akurat wtedy... wtedy, kiedy tak strasznie potrzebowałem jego szaleńczego biegu, on się zainteresował moją osobą? O ironio! Wszystko stanęło, świat przestał się kręcić. I wszystko tylko i wyłącznie przeze mnie... Ale kiedy cały świat znieruchomiał, Ty jak zwykle chciałaś się zbuntować. Podeszłaś wolno do lustra stojącego koło starej szafy, delikatnie popychając rzeczywistość i łagodnie skłaniając ją do ponownego ruszenia się z miejsca. Twoje odbicie spojrzało na mnie przyjaźnie. Jak wybuch zniszczyło wszystko tak misternie budowane wokół nas... cisza, strach, pustka. Zwykły dzień! Zrobiłem krok w Twoją stronę. Nie, to zdecydowanie nie jest zwykły dzień... Kolejna fala przerażenia mało nie zwaliła mnie z nóg. Ale za to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych