Wróć do katalogu

Z pamiętnika Krzysztofa C

humorystycznie o podróży do nowego świata

rafalus79, opublikowano , 6 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zaczęło się od tego że tuż po wyjściu z portu wiatr zdmuchnał mi mapę ze stołu w mojej kajucie... przez okno – prosto do morza. Nie powiedziałem nic nikomu. Na papierzyska z rozlaną herbatą ( dla sfałszowania kolorytu) naniosłem kilka zagadkowych znaczków i kreseczek pieczołowicie naznaczonych piórem trzymanym w mojej męskiej – pewnej – ręce. Któż pozna... z resztą na statku jedynie ja umiem pisać i czytać... Problem z głowy. Mijal dzień za dniem, z nudów bolały nas głowy więc wszyscy jechali na prochach, również strzelniczych. Tak oto po kilku dniach nasz statek stał się bezbronny.. Na dodatek zjedliśmy ostatniego gołębia pocztowego, więc zostaliśmy odcięci od świata na dobre! Próbowałem określić ( jak wiecie bez mapy) naszą pozycję według gwiazd – pestka! – powiecie... Owszem ale nie z moją wadą wzroku. Okulary już dawno przehandlowałem na jednej z wysp... nie ważne za co, marynarze to też meżczyźni – mają swoje potrzeby! Wszyscy mamy szkorbut! Idiota kucharz zamiast kiszonej kapusty zamowił pekińską! Coż przynajmniej nie słychać więcej na statku zgrzytania zębami! Dziś dowiedziałem się że krążą pogłoski wokół zalogi siejące wątpliwości w moje możliwości jako kapitan! „Nigdy nie rozbiłem żadnego statku!!!” grzmiałem z mostka. Przemilczałem że ten statek jest moim pierwszym, aby nie pogorszyć mojej reputacji.... Kilku majtków ogłosiło dziś bunt! Strajk głodowy! Resztą załogi przyjęła tą nowinę z zadowoleniem podobnie jak rekiny które szybko dostały swoją działkę. Może ukarałem ich zbyt surowo? Kilku kolejnych majtków ogłosiło kolejny strajk. Tym razem domagają się mniej surowych kar. Zabawne jak szybko potrafi pływać człowiek w skrajnym stresie... Kapelan oszalał. Wrzeszczał że moje metody są nie ludzkie. Niech mu woda lekką będzie. Ze zdumieniem zauwazyłem że rekiny podazają za naszym statkiem. Czyżbyśmy je udomowili??? Napisałem o tym traktacik wieczorkiem... jak się niestety okazało, cholera wzięła mój traktacik, gdyż zamiast inkaustu użyłem zwykłej wody, o czym zorientowałem się nad ranem, gdyż pisałem traktacik w ciemnościach z uwagi na brak świec... Dziś zdechł ostatni szczur na pokładzie... wyprawiliśmy go w ostatnią drogę z godnościa, cebulą i resztką kalafiora, nadgryzionego wcześniej przez samego nieboszczyka... pozwoliłem sobie na żart w stylu ; krąg życia itp., na stypie.... Było wesoło. Odbijał się echem do rana... Jeden z majtkow zwymiotował. Powstała zagorzała dyskusja pomiędzy naszym konowałem a kilkoma członkami załogi; ogon szczura, to czy tasiemiec? Ja tam nie wiem. Majtek na…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych