Wróć do katalogu

Z pamiętnika Sheiny... (36)

"Złość" - "Dlaczego często bywa tak, że nieodpowiednie osoby wzbudzają w nas tyle emocji…?”

Synis, opublikowano , 6 min czytania, 4,3 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Z pamiętnika Sheiny... (36)

Złość... (siódmy miesiąc, pierwszy tydzień, siódmy dzień)

„Na jego twarzy pojawiła się nieopisana ulga, kiedy mnie ujrzał. Potem dopiero uśmiech. Wyglądał strasznie. Był odrapany i widocznie zmęczony, wręcz wyczerpany. Ogólnie wyglądał źle, co w ogóle do niego nie pasowało. Nie wytrzymałam. - Gdzie jest Shae???? Lilei wykazał się przytomnością. - Najpierw wypadałoby nakarmić gościa, potem zadawać pytania. - Co się stało?? - Widzę, że bezpiecznie tutaj dotarłaś, pomimo pewnych obaw… Selena zrobiła naburmuszoną minę. - Oczywiście, że tak – warknęła. – Pod moim okiem nie miało prawa nic się jej stać. - Co do tego to mam wątpliwości… - stwierdziłam z uśmiechem. Władająca się jeszcze bardziej zachmurzyła. Próbowała coś odburknąć, ale wszyscy skierowaliśmy się już do wejścia. Lilei od razu zniknął w pomieszczeniu kuchennym, by po chwili przynieść pełne talerze i kubki. Riviln od razu zabrał się do jedzenia. - Muszę niestety wypocząć, ale zaraz po tym ruszamy do Nanaderkh’en. - Oczywiście, że musisz. Wyglądasz, jak byś kilka dni nie spał. On się tylko uśmiechnął. - Założyliśmy, że się udacie w tym kierunku. Właściwie to powinniście być już w mieście. - No ale nas tam nie ma. Władającej się nie śpieszyło, by tam ruszyć. - Przeciągasz strunę, Sheina! – warknęła Selena. - Prawdę mówię. W ogóle nie wiedziałaś co i jak robić! – zwróciłam się do Rivilna błagalnym tonem. – Następnym razem nie zostawiajcie mnie pod jej „opieką”. Bezpieczniej było mi samej podróżować, naprawdę! Riviln pokręcił głową. - Z nią jesteś bezpieczniejsza, niż sama. - Powiedzmy. Gdzie jest Shae…? Elf po chwili milczenia odpowiedział. - Rozdzieliliśmy się… - Dlaczego? - Musieliśmy, było ich zbyt wielu… Na chwilę przerwał jedzenie. - Shae został jako ostatni, byśmy mogli w miarę bezpiecznie opuścić Danteh’en – spojrzał na mnie. – Na pewno nic mu nie jest. Nie z takich opresji wychodził cało. Ale jego szczęście może się szybko skończyć, jeżeli pojawi się w pobliżu granicy Wielkiego Wschodniego Boru, co może się szybko stać. - Wiedziałabym, gdyby zginął, prawda…? - Teoretycznie, tak. Ale nie wiem czy w tej chwili… - Nie wiem naprawdę, o co się tak martwisz? Jednego Mrocznego mniej na świecie… - mruknęła Selena. – Świat by na tym tylko zyskał. Myślałam w tej chwili, że ją zabiję… Ale odsapnęłam głęboko. Zaczęłam powoli cedząc słowa. - Świat ma więcej pożytku z niego, niż z ciebie! I w ogóle z was wszystkich! Wielkie Władające! - Sheina, uspokój się… - powiedział Riviln łagodnie. Ale ja nie chciałam się uspokoić. - Grzejecie swoje wygodne dupska w Karanelu, nie myśląc o tym, by zrobić cokolwiek dla innych! W ogóle nie wiem, dlaczego takie samolubne istoty jak wy otrzymały Dar! Jak dla…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych