Za cały Naród! Idea Narodowej SocjalDemokracji
Wyspiański pisał, że Polacy nie wybiją się na niepodległość, dopóki nie porzucą wzajemnych uprzedzeń.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Narodowo-radykalny relatywizm moralny
Narodowi radykałowie, czyli przedstawiciele skrajnej prawicy, mają to do siebie, że starają się pozować na ludzi wiernych sztywnym zasadom moralnym. Działacze NR często powtarzają, że posiadają system wartości oparty na wierze chrześcijańskiej i szeroko pojętej cywilizacji łacińskiej. Niestety, solenne deklaracje to jedno, a praktyka życiowa to drugie. Jako osoba, która spędziła trzy i pół roku w ruchu narodowo-radykalnym, mogę powiedzieć, że w tym środowisku dosyć powszechny jest relatywizm moralny.
Nie mówię, że wszyscy aktywiści NR są elastyczni w kwestiach związanych z dobrem i złem (bo istnieją również tacy, którzy faktycznie trzymają się pewnego kodeksu). Ale jest spora garstka enerowców posiadających mentalność typu “Nie popieram tego, ale…”. Dowodem na istnienie narodowo-radykalnego relatywizmu moralnego mogą być stare plakaty Narodowego Odrodzenia Polski. “Eligiusz Niewiadomski. Człowiek zasad”, “Powieś swojego posła!”, “Faszyzm? My jesteśmy gorsi!”, “Jan Tomasz Gross. Wyrwać chwasta!”, “Bomby na Izrael. Już czas!”, “Chcesz zabijać? Zabij się sam!” - oto przykładowe grafiki, udowadniające, że z moralnością NR bywa bardzo różnie.
Świętoszkowatość jak u Moliera
Oczywiście, wspomniane materiały propagandowe mają już charakter archiwalny. Tak się bowiem składa, że stosunkowo niedawno ugrupowania narodowo-radykalne (tudzież narodowo-demokratyczne) postanowiły zrobić dobrą minę do złej gry i zadbać o szeroko pojęty PR. Agresywne, brutalne, szczere do bólu grafiki zostały zastąpione przez nienaturalną słodycz i populistyczne chwyty. Pojawiła się świętoszkowatość rodem z komedii Moliera. “Prawicowi ekstremiści” przeobrazili się w “Troskliwe Misie“.
Obóz Narodowo-Radykalny wydał różowiutki plakacik, który zachęcał dziewczęta, żeby 8 marca (skądinąd w komunistyczno-feministyczne święto) zostały członkiniami tejże organizacji. Narodowe Odrodzenie Polski popełniło plakat przedstawiający miłą, uśmiechniętą, ubraną na biało parę: przystojnego bruneta i ciężarną blondynkę. Organizatorzy Marszu Niepodległości reklamowali swoją manifestację za pomocą zdjęcia kilkorga grzecznych, sympatycznych, uroczych młodych ludzi.
Brygada kujawsko-pomorska ONR starała się podbić serca swoich krajan, walcząc o prawa zwierząt (grafika ze smutnym, czarno-białym szczeniaczkiem). ONR Podhale opublikowało plakacik przedstawiający mężczyzn w garniturach i kobiety w garsonkach (na środku obrazka znajdował się niewinny napis “Dołącz do nas”). Po cynizmie i zaczepności nie ma już ani śladu. Ostre slogany ustąpiły wezwaniom do miłości i empatii, a prowokacyjne obrazki - fotografiom niewzbudzającym żadnych zastrzeżeń.
Pokemonizacja ruchu NR/ND
Ludzie, którzy nie wiedzą, co NOP i ONR prezentowały jeszcze kilka lat temu, mogą dać się omamić tym śmiesznym, pijarowskim sztuczkom. Ja jednak pamiętam czasy, gdy narodowi radykałowie nie przebierali w słowach i nie podlizywali się tzw. masom. Zaiste, kiedy patrzę na tę dzisiejszą szopkę, przypomina mi się jedna z piosenek amerykańskiego zespołu Evanescence: “Perfekcyjni z natury, ikony schlebiania sobie. Po prostu to, czego wszyscy potrzebujemy. Więcej kłamstw o świecie, którego nigdy nie było i nigdy nie będzie. (…) Spójrz tutaj, ona teraz idzie. Ukłoń się i wytrzeszczaj oczy. Och, jakże ciebie kochamy! Żadnych wad, kiedy stwarzasz pozory!”.
Kiedyś myślałam, że byłoby wspaniale, gdyby propaganda NR/ND była spokojniejsza i bardziej “ludzka”. Ale teraz, gdy widzę doprowadzoną do absurdu kampanię pijarowską, uważam, że taka pokemonizacja jest po prostu obrzydliwa. Kojarzy mi się ona z pewnym zakładem mięsnym, który - po aferze z odświeżaniem żywności - posługiwał się hasłem “Dzięki Wam jesteśmy lepsi”. Było ono bardziej żałosne niż zachęcające, albowiem wskazywało na usilną potrzebę odbudowania własnego wizerunku.
Wielki i zróżnicowany Naród
Skąd się wzięła ta nagła zmiana NR? Stąd, że narodowi radykałowie uświadomili sobie, iż są powszechnie nielubiani. No cóż, sami sobie na to zapracowali. Jeżeli głosimy skrajne poglądy i jesteśmy negatywnie nastawieni do większości społeczeństwa, to nie dziwmy się, że większość społeczeństwa jest negatywnie nastawiona do nas. Działacze NR są małą i nieszanowaną grupką, która twierdzi, że reprezentuje cały Naród Polski (NP) i walczy na jego rzecz.
Trzeba jednak pamiętać, że NP to nie tylko garstka nacjonalistów (w przybliżeniu 1 proc. społeczeństwa), tylko 40 milionów zróżnicowanych istnień ludzkich. Polacy są ogromną grupą społeczną, w skład której wchodzą prawicowcy, lewicowcy, centrowcy, osoby apolityczne, katolicy, agnostycy, ateiści, innowiercy, bogacze, żebracy, heteroseksualiści, homoseksualiści, biseksualiści, transseksualiści, aseksualiści, eurosceptycy, euroentuzjaści, romantycy, racjonaliści, idealiści, materialiści i wielu, wielu innych. Narodowi radykałowie nie są ani całym Narodem Polskim, ani jego miarodajną reprezentacją.
Jedyni prawdziwi Polacy?
Aktywiści NR nierzadko przyjmują postawę “my kontra reszta Polaków”. A przecież narodowiec, jak sama nazwa wskazuje, powinien troszczyć się o cały Naród, dbać o interesy wszystkich grup społecznych, kochać polskość we wszelkich jej przejawach i - co najważniejsze - liczyć się ze zdaniem swoich rodaków. Jeśli nie dbamy o całą nację, tylko o jej niewielki odsetek, to jesteśmy partykularystami. Narodowi radykałowie często mówią, że są gotowi oddać życie za swój Naród. Ale czy zdają sobie sprawę z faktu, że byłoby to poświęcenie nie tylko dla skrajnych prawicowców, ale także dla lewicowców, centrowców, liberałów, komunistów, kosmopolitów i mniejszości seksualnych?
Któryś z aktywistów NR może powiedzieć, że wymienione przeze mnie osoby to nie Polacy. Spytam więc: “Jak to? Mam rozumieć, że Polakami są tylko nieliczni enerowcy? Jeżeli polskość jest tożsama z narodowym radykalizmem, to Polaków jest na świecie bardzo niewielu!”. Marginalne stronnictwo ideologiczne, głoszące, że posiada w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Natalia Julia Nowak
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…