Wróć do katalogu

Zakochałem się

Opis tego co się może zdarzyć po poznaniu miłości .

koloromek, opublikowano , 8 min czytania, 2,8 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Zakochałem się. To nie jest mój pierwszy raz. Myślałem, że kochałem. Jednak teraz w samotności ogarnia mnie paraliż. Ja już nie myślę o niej. Ja myślę tylko i wyłącznie o niej. Przechodzą mnie ciarki, łzy biegają po policzkach, utonąłem. Nie wiem, co mam zrobić. Powiem jej, chociaż to bez sensu. Pewnie powie, że nie powinniśmy się spotykać. Stwierdzi, że za mocno i że jest niebezpiecznie. Podobno nie mogę, tak ona mówi. Sił mi brak. Oczy puchną. Nie mogę się ruszyć. Łez kap, kap. Jestem życiowym straceńcem. Kocham tak silnie. To rozdziera, komplikuje i tak marny żywot. Zimno mi w serce. To 23 to była przestroga a nie zachęta. Jest tak jakbym nurkował. Zanurzam się, jest cudownie. Jednak to tylko chwila. Zaczyna brakować powietrza. Chcę zostać jeszcze pod wodą. Wynurzam się i chlup ponownie muszę. To boli bardzo. Ale robię to ponownie. Próbuję coraz głębiej, jest już mocno niebezpiecznie. Ciśnienie rozwala głowę. Tam jest mroczniej. Ciemno, zimno i bez światełka na końcu. Na dole jest tylko ciemność. Brak nadziei. Tam jest koniec. Mój koniec. W każdej chwili mogę go dotknąć i odlecieć nie wiem gdzie i czy gdziekolwiek. Tam czai się to, na co masz ochotę przez całe życie, ale boisz się przyznać przed samym sobą. Śmierć, powiedziałeś to słowo wreszcie. Czyż ona nie jest wspaniała. Ludzie marzą o spokoju. A ona oferuje go za darmo. Wystarczy się zdecydować. Podać jej dłoń. Jest prostym skutecznym rozwiązaniem. A takie są podobno najlepsze. Skrzywdzisz bliskich. Mama się zapłacze. Jest jedno szczęście. Tylko jedno. Podobno są ludzie szczęśliwi. Ale z drugiej strony świat jest pełen ludzi, którzy kłamią. Potrafią samych siebie okłamywać a co dopiero innych. Człowiek jest dumny ze swej skomplikowanej i twórczej natury. Jednak mało się mówi o jego autodestrukcyjnych zapędach. Może Hitler był dobrym człowiekiem tylko gdzieś w jego młodości znalazł się problem, któremu nie potrafił zaradzić. Wybuch nastąpił z taką siłą, że nie dał się zatrzymać. Jego życie i odczuwanie świata pochłonęło istnienia wielu ludzi. Ludzi, którzy mieli smutki i pragnienia. Chcieli coś zaczynać a później kończyć. Zmieniać i trwać. Samotność od czasu do czasu, dlaczego nie. Jej ogrom nas przerasta. Jesteśmy bydlęta, co w stadzie żyją. Patrzymy niekiedy na telefon. Hmm, ktoś mógłby zadzwonić. A kiedy zadzwonił. Chciałem czegoś innego. Dlaczego nie zadzwoniła Ona ? To przecież dla niej chcę żyć. A jeżeli z góry wiem, że nic z tego nie wyjdzie. Po prostu gdzieś w gwiazdach napisano coś innego. Masz się po kolanach kulać w samotnym jak ty pokoju. Odkrywać gorycz najgłębszego z uczuć. Odczuwać je całym ciałem. Poznać jak może ci dokopać i obezwładnić. A tyle piosenek na jego temat napisano. Uniwersalny temat. Skuteczny motor działania. Przenosisz górę, biegniesz po gwiazdkę z nieba. Jest cudownie. Jednak twoje położenie okazuje się dziwne. Za chwilę dopowiadasz sobie dalej. Moje całe JA utonęło. Moje całe JA to jedno wielkie pragnienie. Jest wielkie, przekonuje cię. Idź do niej. Dotknij jej cudownych ust. Pamiętasz przecież jak ona pachnie. Nic na ziemi nie pachnie bardziej niż ona. Dobrze wiesz, że pójdziesz. Spotkacie się. Będzie cudownie. Chwila niebiańskich uniesień. Będziecie się całować. Ach jak ty kochasz te pocałunki. Nic nie smakuje jak ona. Jej ciepło jest zniewalające. Marzysz żeby się kiedyś przy niej obudzić. Wygląda jak fabryka cukierków, kiedy śpi. Te oczka i cała reszta. Ten obraz na zawsze pozostanie w twojej pamięci. Obraz jest tylko wspomnieniem. Rzeczywistość ciągle się zmienia. Zmienia się świat, ludzie, toczy się czas. Chyba dlatego, ludzie tak kochają przedmioty. Są kruche, niekiedy szklane, ale mamy pewność, że gdy będziemy o nie dbać to one z nami zostaną. Schowamy je, one będę, nie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych