"Zalecana wizyta u..."
.........
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Stoi na nim szklanka pełna wody, ścieka po niej kropla po kropli gorzka kawa, zimna już.... Stwarza wrażenie, iż pełna jest powagi, wręcz majestatyczna i co najgorsze świadoma swego haniebnego czynu... Wokół spodka tworzy się malutka kałuża, nawet ładna w chwilach, gdy odbija się od niej promyk słońca i tak już zachodzącego... Rozczepia się na tysiące barw... Całe ich widmo. Krążek mieszaniny zasycha, stając się utrapieniem dla stołu, pomimo, iż było tak pięknie... On cierpi pogrążając się w kolejnych łkaniach nocą... Gdy ten piękny księżyc zagląda do mieszkania... Wtedy śpię i śnię o tym jak mogło być ,czego nie być powinno ,a co zaistnieć mogło... Pamiętam każdą naszą wspólną chwilę pełną rozmów, tych poważnych lub mniej, i tę przesyconą erotyzmem... Nasze oddechy łączące się w jeden, tak niesłychanie ciężki, nasze dłonie splecione w jedną... To wszystko tak piękne i wyjątkowe... To poczucie bezpieczeństwa, którego jednak nie posiadł owy stół. Teraz tylko ona się liczy ,ona dominuje nad jego autonomicznością, wolnością, suwerennością... To ona teraz jest najważniejsza... Tak ja kiedyś... A może to jeszcze trwa, może potrafię jeszcze to uratować... -„Widzisz, a miałaś tego nie zepsuć! Nie dopuścić do tego!”- krzyczy we mnie dusza chowająca w swych czeluściach cicho i umiejętnie skrywane plany i zamierzenia... Moja nadgorliwość, moje starania spaliły na panewce... Hmmm-tak pospolite powiedzenie, a jednak doskonale ujmujące całą esencję mych myśli... Jak ten „napój szczęścia”, dominator, manipulujący wszystkim , włącznie z naszą świadomością... Wywołuje złudne wizje, halucynogenne postacie znikające wraz ze słabnięciem jej wpływu na ludzki organizm... To przyjaciółka kofeinka pozwala na wielogodzinne rozmyślania nocą, na wspomnienia, które bez jej cudownego wpływu w…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil pluszowa maskotka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…