Wróć do katalogu

"Zbrodnia"

Jest to moje pierwsze opowiadanie. Proszę o wszelkie opinie. Z góry przepraszam za wszystko co będzie napisane źle.

Tajemnicza70, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był piątkowy wieczór. Młoda kobieta wracała ciemną ulicą miasta, gdy nagle usłyszała kroki tuż za nią. Odwróciła się. Nikogo nie było. Podążała naprzód, miała wrażenie że ktoś za nią idzie. Przyspieszała. W pewnym momencie poczuła uderzenie w głowę, a przed jej oczami znikł obraz. Ocknęła się w samochodzie. Próbowała się ruszyć, lecz liny, którymi była związana ograniczały ją. Nie wiedziała co się z nią dzieje. Łapiąc głęboki wdech powiedziała przerażona: "Kim Ty jesteś? Gdzie mnie zabierasz? Wypuść mnie!" Usłyszała tylko głośny śmiech mężczyzny. Gdy dotarli na miejsce nadal było ciemno. Stanowczymi ruchami wyciągnął ją z samochodu. Pchnął ją do przodu. Kazał wejść jej do środka. Nie wiedziała co to za miejsce. Bała się. Próbowała się wyrwać, lecz z każdym ruchem trzymał ją coraz mocniej. Chciała krzyczeć, lecz ją spoliczkował. To wywołało w niej większe przerażenie. "Właź do środka suko!"- krzyknął grubym głosem. Domyślała się że jest gdzieś w pobliżu lasu, gdyż czuła jego zapach. Nie myliła się. Gdy weszła do budynku poczuła smród wilgoci. Ten zapach ją odrażał. Mężczyzna zamknął drzwi na klucz. Włączył lampkę znajdującą się w samym rogu pomieszczenia. Światło ją oślepiło. Nie mogła zobaczyć jego twarzy. Podszedł do niej odwiązał sznur. Była to dla niej ulga przed całym koszmarem. Rozglądając się zauważyła, że to pomieszczenie nie ma okien. Pragnęła się ratować. Próbowała otworzyć drzwi, lecz były zamknięte. Płakała. Mężczyzna szarpnął ją za rękę, rzucając nią na stojącą starą sofę. Zaczął ściągać z niej ubrania. Próbowała wyrwać się z jego rąk. Nie była w stanie. Był zbyt silny. Uderzył ją kilka razy, po czym zaczął ją gwałcić, bijąc przy tym jej bezbronne ciało. Gdy skończył, nie była w stanie się ruszyć. Czuła się jak zbity pies. Całe jej ciało było obolałe. Cierpienie sprawiały jej nawet łzy spływające po ranach na policzkach. Leżała, modliła się by dał jej spokój. Nie miała sił się bronić. Jej widok podniecał go coraz bardziej. Młoda kobieta, leżąca nago, skrzywdzona przez swojego oprawcę. Podszedł do niej, po czym zaczął ją znów gwałcić. Robił to kilkakrotnie tej nocy, zadając jej ciosy. Zmęczona tym koszmarem usnęła z wycieńczenia. Rano obudził ją zimny…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych