Zbrodnia i kara.
zróbmy rewoltę, ustawmy na placach publicznych szafoty,by mogły zachrzęścić niczym na wietrze bojowe sztandary,... jej działanie dla kurażu umysłów, publicznie demonstrowano,całą Francję manii skracania o głowę ogarnęła ogólna wariacja.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zbrodnia i kara. By za społeczne pieniądze morderców przy życiu utrzymywać w kuluarach sejmowych ław, postulują wybrańcy podatników, przy liberalnym prawie w więzieniu długo nie będą przebywać, takim sposobem nie można osiągnąć w resocjalizacji wyników, zróbmy rewoltę, ustawmy na placach publicznych szafoty, by mogły zachrzęścić niczym na wietrze bojowe sztandary, nie wytępimy, to chociaż widma śmierci ulękną się pomioty, o zgrozo, to co zaczyna dziać się, odbiega od czci i wiary, zło bez strachu kary, za dnia białego pleni się na miast ulicach, bezkarnie do góry łeb podnosi, gdy już raz z podziemia wylazło, kiedyś też było, lecz w strachu siedziało jak szczur w piwnicach, teraz nawet w partiach rządowych podatny sobie grunt znalazło, jak ma dobrze się dziać, gdy Boże prawa są łamane, wojen zawieruchy wybuchają i zadbać o pokój trudno, bo miast Bożego, wciąż ludzkie prawa są ustanawiane, zatopmy się w medytacji, na pewno nie będzie nudno, lecz ludzka rasa od pradziejów po wertepach Religii błądzi, wielka szkoda, że tajemnic Ich poznać nie każdemu można, umysł ladaco, wulgarnym, mdłym ciałem niestrudzenie rządzi, i z powodów tych, ludzkość zbytnio nie stara się być pobożna. Z absurdem graniczyło za jabłko skradzione łamać kołem, absurd to niemały, kiedy morderca na wolność wychodzi, przed zabójcą mordercy należałoby bić pokłony czołem, ponieważ uwolniony bandzior poszkodowanym szkodzi, nie tylko prawo Hamurabiego, ale Boże też przyzwala, wręcz nakazuje by temu odbierać egzystencji możliwość, który zadając gwałt innym, na mordowanie ich sobie pozwala, dzięki wyrokowi śmierci, dranie zachowają wstrzemięźliwość, nie zapraszam do tego byście, jak krzyże stawiali szubienice, ale zdałoby się wreszcie oczyścić ulice z grasujących band, ja katem nie jestem i drugiego końca sznura nie pochwycę, niech tylko opozycjonistom będzie „mroku” underground.
Nim sparcieją powrozy.
Francuz Gillot spłodził makabryczną konstrukcję, jej zadaniem było odciążenie rąk kata od miecza, tym urządzeniem dla edukacji zasilano rewolucję, wykonujmy wyroki, nie uciekając do średniowiecza, dla owej zabawki i to nie z zachwytu potraciła głowy arystokracja, gdy jej działanie dla kurażu umysłów, publicznie…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil jacekdyc
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…