Wróć do katalogu

Zdjęcie

może i dobra sami oceńcie

Karla, opublikowano , 5 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Położyłam ją do łóżka i czytałem jej bajkę na dobranoc, kiedy Samantha, przetarła oczka i ziewnęła szeroko. Długo myślałam zanim wybrałam imię, musiałam to zrobić sama i wydawało mi się, że podjęłam dobrą decyzję – Samantha Melissa Mulder. Miała imiona po swoich ciotkach, nazwisko po ojcu, którego nigdy nie widziała i najprawdopodobniej nigdy nie zobaczy. Wychowywałam ją sama i Bóg mi świadkiem, że było mi na początku ciężko. Zrezygnowałam z posady w FBI i wróciłam do medycyny. Miałam normalną pracę, a cały wolny czas poświęcałam mojemu małemu słoneczku. Starałam się zapewniać jej wszystko, czego potrzebowała i to, o czym nawet nie marzyła. Z czystym sumieniem mogłam powiedzieć, że miała wszystko, ale czy na pewno… Nie miała tylko jednej rzeczy, o której marzyło każde dziecko w jej wieku… Bałam się, że nigdy nie będę w stanie jej tego zapewnić. Starałam się jej go zastąpić, ale nie potrafiłam. Kochałam ją za mnie i za niego, ale nie mogłam jej dać tego samego, co on byłby w stanie jej dać. Codziennie przed snem pokazywałam jej jego zdjęcie i opowiadałam jej o nim. To był nasz codzienny rytuał. Nigdy nie można go było ominąć, bo nie mogła wtedy zasnąć. Jego zdjęcie stało oprawione w ramkę na jej nocnej szafce. Czasami, kiedy wchodziłam do niej rano, żeby ja obudzić, siedziała już i wpatrywała się w nie. Potrafiła to robić naprawdę godzinami… Zawsze zastanawiało mnie, co wtedy myślała. Nie miałam pojęcia, co może myśleć dziecko o mężczyźnie, którego zna jako swojego ojca jedynie ze zdjęcia… Ciekawiło mnie czy go nienawidzi, czy go lubi, czy myśli o nim ciepło. Wiedziałam tylko jedno wiedziałam, że ma nadzieję na to, że on wróci do niej i do mnie. Była taka sama jak on – potrafiła uwierzyć w to, co dla mnie było absurdem… Skończyłam czytać, odłożyłam książkę i pochyliłam się żeby pocałować ją w policzek, później ona pocałowała mnie. Sięgnęła po ramkę, przybliżyła ja do swoich ust i pocałowała człowieka, który był na zdjęciu. Zrobiła to po raz pierwszy. Rozczulił mnie ten gest i poczułam jak po moich policzkach zaczynają spływać łzy. Szybko otarłam je rękawem bluzy. Nigdy nie chciałam płakać przy mojej małej córeczce. Nie chciałam jej tym denerwować, jak już musiałam się rozkleić to robiłam to w samotności, ale kiedy zobaczyłam jak całuje zdjęcie swojego ojca nie byłam w stanie się powstrzymać… Mała spojrzała na mnie i…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych