Wróć do katalogu

Zielony wir miłości narwanego romantyka uwikłanego

perypetie miłosne pewnego chłopaka

zielon_a87, opublikowano , 5 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Był sobie facet (nawet nie brzydki) pełen uroku, mający coś takiego w sobie, że ludzie do niego lgnęli i rzadko kto go nie lubił. Poznał dziewczynę po pewnym czasie zakochał się jednak dopuścił się zdrady (choć jak sam twierdzi to był gwałt:P) jednak po różnych wydarzeniach związek się zakończył, a on wylądował ze złamanym sercem. I tak mijały dni, tygodnie przez jego życie przewinęło się chyba sporo dziewczyn (mało znaczących i nie zagrzewających na długo miejsca przy nim:P). Jednak pewnego zimowego wieczora na balu (zorganizowanego z okazji zbliżającego się egzaminu dojrzałości:P) znów kogoś poznał. Z upływającym czasem stawała się dla niego kimś ważnym z resztą on też nie był jej obojętny. Trochę jednak trwało zanim byli razem. No i wtedy był najszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. Ale nie było tak zupełnie dobrze bo po jakimś tam czasie rozstali się dlatego, że dziewczyna myśli o innym (który jest tysiące km od niej) i choć zależy jej na nim (facet na miejscu) to sama nie wie do końca co robić, ale on ( miejscowy) nie traci nadziei i walczy o ten związek (wsparty przez znajomych:P). A jak zakończy się ta historia ( oby happy endem;)) zależy od niego (no dobra nie tylko)… Wszyscy z napięciem oczekiwali co się wydarzy (w końcu sami go przekonywali do zaryzykowania i podjęcia próby:P), jak potoczy się dalej ta historia…Aczkolwiek byli dobrej myśli na pewno lepszej od niego samego:P. Jego ogarniał dziwny strach, ze może cos się jednak nie udać, ze może nie być szczęśliwego końca mimo to starał się odgonić czarne myśli i skupić się na zaplanowaniu spotkania z nią. Ale co mógłby zrobić czego jeszcze nie zrobił? Co powiedzieć co jeszcze nie zostało powiedziane? Jak dobrać odpowiednie słowa i zebrać myśli w takiej sytuacji? Jakich argumentów mógł jeszcze użyć by móc skłonić ją by wróciła do niego? Jak udowodnić jej, że są dla siebie stworzeni, że tak naprawdę zależy jej na nim i nie warto czekać na kogoś innego tak odległego jeżeli ten właściwy jest tak blisko wystarczy tylko wyciągnąć rękę, że jego serce bije właśnie dla niej (wbrew temu jak usilnie próbuje udowodnić, że go nie ma:P). W jego głowie rodziło się stosy niezliczonych pytań na, które sam nie potrafił znaleźć właściwej odpowiedzi. Postanowił więc nie obmyślać żadnego planu, miał nadzieje, że jak ją tylko ujrzy to słowa same mu się nagle ułożą w odpowiednia całość. Nastała…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych