Wróć do katalogu

Zmarły kilkakrotnie

Krótko o czyśćcu, aniołach i ludziach. A także o Bożej miłości.

Falvariopublikowano 18 września 20054 min czytania 3,2 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Gdy umarł po raz pierwszy, właściwie nie wiedział co się stało. Po prostu otoczyła go ciemność i to wszystko. Był zawieszony gdzieś w przestrzeni i czekał. Czas mijał, a jemu dłużyło się coraz bardziej. W końcu zdał sobie sprawę z tego co się stało. "A więc tak wygląda świat po drugiej stronie.", pomyślał gdy już wiedział. I wtedy zaczął wspominać swoje życie i wszystko co się w nim wydarzyło. Nie był to żywot zbyt szlachetny, człowiek ów bowiem, był drobnym złodziejaszkiem. Podkradał żywność w małych sklepach, czasami wyjął komuś portfel z kieszeni. "Mogłem trafić gorzej.", ta myśl była naturalnym następstwem jego wspomnień, ale po chwili zdał sobie sprawę z czegoś innego, "Przecież mogło być lepiej!". Mogło, ale nie było. Jego pobyt wśród ciemności trwał całe wieki, tak mu się przynajmniej wydawało. Nudził się straszliwie, po raz nie wiadomo, który wspominając swoją ziemską wędrówkę. Był tak znudzony, że już nawet nie żałował swoich złych uczynków. W pewnej chwili wszystko zaczęło się zmieniać, ciemność przybierała kształty i barwy, aż w końcu człowiek nie był już zawieszony gdzieś w niebycie, tylko stał pośród ruin zamku, oświetlonych pochodniami. W jego kierunku zmierzał anioł. Nie przypominał on aniołów, jakie widywał namalowane na ścianach kościołów. Nie miał na sobie zbroi, u pasa nie wisiała pochwa z mieczem, wzrost nie był specjalnie duży, a co najważniejsze u ramion brakowało skrzydeł. Mimo tych wszystkich braków, zmarły wiedział, iż zbliżająca się postać jest cherubinem gdyż biła od niej aura czystości i szlachetności, jaka może otaczać tylko anioły. -Witaj w naszej poczekalni.- Powiedzial cherubin gdy już się zbliżył. -Poczekalni? Przecież ja czekam tu już od wieków.- Odparł zmarły. -Miejscem, w którym przebywałeś był czyściec. -Czyściec? A więc teraz idę do nieba? -O nie, czyściec miał cię tylko przygotować na sąd. Myślę, że miałeś

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych