ŻÓŁTA DZIEWCZYNKA
Ani ja ani ludzie z mojego otoczenia nie mają już po pięć lat, ale ja nadal czasami czuje się jak "żółta dziewczynka"
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pięcioletnia Basia siedziała przy stoliczku z innymi koleżankami z grupy przedszkolnej. Dziewczynki pożyczały sobie kredki, panowała miła atmosfera. Nagle Ola przerwała swoją prace przyglądając się rysunkowi Basi. - Dlaczego ty rysujesz żółtych ludzi? – spytała. Wszystkie dziewczynki przerwały prace i pochyliły się nad dziełem Basi. - No właśnie. Patrz, ja rysuje różowych, a Patrycja... Patrycja też! – dodała Weronika. - Wszyscy rysują różowych ludzi. Przecież ludzie są bardziej różowi niż żółci – Powiedziała Patrycja. Basia rzuciła spojrzenie na każdy z rysunków koleżanek. -Faktycznie! One wszystkie rysują różowych ludzi- pomyślała. - No... Ja... tak jakoś... – zaczęła nieśmiało, próbując powiedzieć coś na swoją obronę. - Porównajmy kredki do naszych rąk – zaproponowała Patrycja. Wszystkie dziewczynki wyciągnęły ręce i zaczęły przykładać do nich kredki. - Zobaczcie, wyraźnie lepszy jest różowy, prawda? - Właśnie, żółty jest o wiele gorszy. „To prawda! To wszystko prawda. Ludzie są bardziej różowi niż żółci” – myślała Basia, a jakiś wielki ciężar zaczął obarczać jej małe dziewczęce serduszko. Dlaczego w takim razie ona sama nigdy tego nie zauważyła? Zaczęła się zastanawiać, co teraz będzie, dziewczynki nadal drwiły z jej technik malarskich i nic nie wskazywało na to, żeby miały zamiar przestać. „Czy ze mną jest coś nie tak” – myślała. – Jestem dziwadłem, powinnam siedzieć tam, a nie tu!” –Spojrzała na stół w rogu sali, siedziały tam tylko dzieci uznawane za dziwadła i wyrzutki społeczność przedszkolnej. Jednym z nich był Antek. Basia spojrzała na niego z obrzydzeniem ponieważ właśnie dłubał w nosie. Przyjrzała się swojemu rysunkowi przedstawiającemu portret rodzinny, wszyscy ludzie na nim byli żółci. Zwróciła wzrok na zaciśnięte pod stołem dłonie „ludzie są bardziej różowi niż żółci” -brzmiało echo w jej głowie. To prawda! To wszystko prawda! - No, ale na papierze to się zupełnie inaczej prezentuje – powiedziała w końcu w desperackiej próbie zaprzeczenia swojej inności. - No, jak uważasz – powiedział Ola unosząc przy tym w górę brwi. Był to gest, który dla Basi mógł znaczyć…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Małga
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…