Zostaw sześć
Kiedy ostatnio otwieraliście Photoshopa, żeby poprawić zdjęcie? Dziś wystarczy wrzucić fotografię i wpisać kilka słów. Szybko i wygodnie… Tyle że pośpiech nie zawsze popłaca, moi drodzy! Zwłaszcza gdy w grę wchodzi zimne piwo, a pod ręką jest darmowe AI. Krótka opowieść z cyklu „Światy HOVALO” — o grafiku, który chciał szybko skończyć robotę i nie sprawdził, co właściwie zlecił sztucznej inteligencji.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Tego wieczoru właśnie zakładał kurtkę, żeby wyjść na piwo z kumplami, kiedy dostał pilnego maila. Zagraniczne muzeum potrzebowało gotowej prezentacji na rano. Poprzedni freelancer zawalił sprawę, a klient nie miał już czasu szukać kogoś innego.
Denis przejrzał materiały. Teksty były gotowe, układ prosty. Muzeum mogło się okazać dobrym klientem. Czemu nie? Godzina roboty, najwyżej. Kumple poczekają. Nie pierwszy raz.
Praca szła szybko, dopóki nie doszedł do ostatniego slajdu. Klient chciał kolaż ze zdjęcia z muzealnego wydarzenia, ale na schodach miało zostać tylko kilka osób, żeby fotografia nie wyglądała na zatłoczoną. Zdjęcia, które dostał, były beznadziejne. Żadne się nie nadawało. Może właśnie dlatego poprzedni wykonawca odpuścił.
Denis jeszcze raz przejrzał pliki i odpisał klientowi:
„Te zdjęcia się nie nadają. Są kompletnie do niczego”.
Klient od razu podesłał link do oficjalnej strony muzeum. W artykule o jednym z wydarzeń było zdjęcie grupowe. Denis szybko je znalazł i pobrał w wysokiej rozdzielczości.
Na marmurowych schodach stało około dwudziestu osób. Jedni wchodzili, inni przystanęli na stopniach. Zwykłe zdjęcie z firmowego wydarzenia, ale zrobione porządnie. Denis szybko policzył: ręczne wycinanie tylu osób w Photoshopie zajęłoby mu co najmniej półtorej godziny.
Telefon zawibrował. Kumple wysłali zdjęcie z baru. Pierwsze piwa już stały na stole, a lokal był tylko dwadzieścia minut drogi stąd. Denis znał siebie: jeśli zostawi robotę na rano, nie zrobi jej wcale.
Najpierw odpalił Midjourney, ale skończyły mu się darmowe generacje. Ze złości wpisał w Google: _darmowy edytor zdjęć AI online_. Na górze wyskoczyły znane platformy, ale tam też dawno wykorzystał darmowe limity. W końcu trafił na jakąś nową, mało znaną stronę. Pierwszą edycję oferowała za darmo, wystarczyło zalogować się przez Google. Denis nawet nie otworzył regulaminu.
Wgrał zdjęcie i wpisał:
_„Lekko popraw oświetlenie. Zostaw sześć wybranych osób, usuń resztę. Najwyższa jakość…”_
Zatrzymał się, próbując wymyślić jeszcze jakieś techniczne parametry.
Nagle zadzwonił telefon. Denis zaklął, sięgnął po niego i zahaczył ręką o klawisz Enter.
— Cholera — mruknął, odrzucając połączenie. Telefon oznaczył numer jako potencjalny spam. — Nawet nie dokończyłem promptu. Wyjdzie z tego jakaś kaszana. Muszę znaleźć inną stronę.
Przesunął kursor w stronę krzyżyka na karcie. Zanim zdążył kliknąć, na ekranie pojawiło się zdjęcie.
Na schodach zostało dokładnie sześć osób. Światło wyglądało naturalnie, krawędzie były czyste. Nie było widać śladów edycji. Denis mógłby przysiąc, że sam dopieszczał to zdjęcie przez kilka godzin.
— Ja pierdolę — powiedział i od razu dodał stronę do zakładek.
Przez dwie minuty dopasowywał zdjęcie do slajdu, wysłał gotową prezentację klientowi i narzucił kurtkę. Nie czekał na odpowiedź. Na samą myśl o zimnym piwie i pikantnych skrzydełkach zaburczało mu w brzuchu.
Akceptacja przyszła, kiedy był już w drodze do baru. Chwilę później dostał powiadomienie o płatności z pokaźnym…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil subochevilya
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…