Życie
Krótka historia, ilustrująca skutki bycia dobrym dla innych.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Pojęcie życia jest trudne do zdefiniowania. Intuicyjnie jednak możemy powiedzieć, że jest to pewien okres czasu spędzonego tutaj, na Ziemi. Wielu z nas uwielbia się rozwodzić na jego temat, płakać i szukać jego sensu. Myślę, że każdy na życie ma swój własny pogląd, ja również i właśnie dzisiaj chciałbym się nim z Wami podzielić.
Dla mnie życiem od zawsze była miłość i wszystko co z nią związane. Wiecie o co chodzi, nie? Znaleźć ukochaną kobietę, robić wszystko by zawsze była szczęśliwa, uśmiechnięta i dumna z tego, że spędza życie ze mną. Następnie tradycyjnie - dom, dzieci, samochód i wszystkie inne przymioty 'prawdziwego mężczyzny'. Oczywiście wychodziłem również z założenia, że im wcześniej zacznę na to wszystko pracować, tym wcześniej osiągnę moje wymarzone życie.
Znalazłem w końcu kobietę, dziewczynę, partnerkę. Mała osóbka, o twarzy anioła. Niewinna, delikatna i krucha. Chwilami bałem się jej dotknąć by się nie rozsypała. Pokochałem ją z całego mojego męskiego serca. Oczywiście było cudownie, uśmiechy, piękne słowa, pierwsze wspólne chwile. No po prostu sceny i atmosfera jak z niezłej komedii romantycznej z Hugh Grantem. Ja natomiast wtedy, w tamtym okresie, przysiągłem sobie, że choćby się niebo i ziemia zderzyły ze sobą będę ją kochać, wspierać, nigdy jej nie obrażę i już zawsze z nią będę. I tak też robiłem. Przyjeżdżałem wszędzie po nią, kupowałem kwiaty, pisałem wiersze, odwiedzałem najczęściej jak się dało, robiłem niespodzianki, zabierałem do kina, kawiarni, restauracji, do domu na kolacje przy świecach. Starałem się jak tylko potrafiłem - od samego początku do samego końca. Pewnie część z Was powie, że mówię w narcystyczny sposób, wymieniając ile dla niej robiłem. To nie tak, czytajcie dalej, dowiecie się do czego zmierzam.
Wróćmy do kobiety. Mówmy o niej Kasia. Kasia z biegiem czasu, nabierała pewności siebie, uczyła się wymagać, żądać i stawiać na swoim. Jak się później okazało, była bardzo wrażliwa na swoim punkcie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, przecież jest kobietą, gdyby nie to, że komentarz typu 'ale masz taki fajny, śmieszny paznokieć na małym paluszku u nogi', kończył się wojną na skalę zerwania. Pamiętacie moją przysięgę? Kochałem dalej. Kasia również, nie tolerowała jakichkolwiek znajomych w postaci kobiet. Niestety zanim z nią byłem, większość mojego codziennego towarzystwa stanowiły znajome, koleżanki. Zażądała zerwania kontaktów. Przecież kocham, jak mógłbym tego nie zrobić? Zerwałem wszystkie.
Ogólnie rzecz biorąc, Kasia średnio raz na dzień powodowała kłótnię, wywołaną rzeczami w stylu tego paluszka u nogi. Oczywiście towarzyszył im krzyk i oczerniające słowa. Pamiętacie przysięgę? Nie mogłem jej obrażać, bo ją przecież kochałem. Słuchałem więc grzecznie tego wszystkiego i wiernie znosiłem. Kasia na dodatek miała bardzo dużo problemów z rodzicami. Wymagali od niej o wiele wiele za dużo. Ja mimo, że studiuję na kierunku pokrewnym do tego na który ona chciałaby się dostać uważali mnie za największą przeszkodę w ich całym życiu. Bardzo często musiała wybierać pomiędzy mną a rodziną. Równie często kłóciła się z rodzicami o mnie i płakała z tego powodu niemal tyle ile przez
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil szymski
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…