Życie pisze najlepsze historie!
Fragment czegoś nad czym ostatnio się zajmuję, trochę inna forma. Nie zniechęcajcie się
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Każdy, z pewnością, przyzna mi rację, że to właśnie życie tworzy najbardziej godne uwagi historie, pisze znakomite scenariusze i układa porywające teksty. Żaden mistrz pióra nie jest w stanie dorównać wyobraźni i kreatywności jaką włada los. Na czym więc opierać ma się ten stwór, który wyszedł spod mojej dłoni?(wiem, „ spod mojego pióra” brzmi efektowniej, lecz prawdą jest, że mało kto pisze teraz piórem) Czy mam tak ciekawe życie, że jego opis porwie czytelnika, przyprawi o rumieńce i spowoduje dreszcze na plecach? Nie. To co piszę jest jedynie moją refleksją nad tym co przeczytałem. Życie każdego z nas jest utworem, książką, którą lubimy lub nie. Jest utworem na tyle ciekawym, że nie znamy ani jego początku, ani nie poznamy zakończenia z pełną świadomością. Jak łatwo się domyślić ten tekst to absolutnie nie autobiografia. Jego autentyczność również może być wątpliwa. W każdym razie zapraszam do poświęcania odrobiny czasu i zapoznania się z tym, o czym ja, pisząc ten wstęp, nie mam bladego pojęcia. A więc do dzieła!
Rozdział I Nie mam pomysłu na tytuł rozdziału
Czy książka musi mieć jakąś fabułę? Być zwięzła? Posiadać dziesiątki postaci, o których przeciętny czytelnik i tak zapomni po nieprzeciętnym czasie? Nie mam bladego pojęcia. Wiem, że u mnie tak nie będzie.(to „u mnie” zabrzmiało jakbym zapraszał Cię do Się, może poniekąd tak jest). Wiem też, że nagle nie zmienię stylu pisania, nie zostanę erudytą i nie będę się popisywał słownictwem, którego kompletnie nikt z nas nie używa na co dzień, a który stwarza pozory wątpliwej inteligencji. I tu wpadł mi pomysł, aby poruszyć ten problem. Mianowicie, czy nie spotkałeś się z ludźmi, którzy jarają się, gdy Ty nie znasz znaczenia jakiegoś słowa, którego użyli? A może inaczej. Ludźmi, którzy zabierając publicznie głos nagle staję się kimś zupełnie innym, a ich wypowiedź jest do tego stopnia przesycona „mądrymi” słówkami, że ta ich mądrość aż spływa im z ust na ziemie i płynie do wielkiego oceanu zwanego Bezsensem. Oczywiście, gdy zabierasz głos, rób to rozważnie, mów mądrze, ale mądrze merytorycznie. Irytuje mnie to. I duma tych osób po wygłoszonej mowie. Wzrok, który niby przypadkowo szybko obleciał wszystkich dokoła i sprawdził
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil sieniek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…