Wróć do katalogu

Żyrafia errata

Erotyka międzygatunkowa...

erazmusopublikowano 28 kwietnia 20115 min czytania 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Żyrafia errata

{i}„Kronopie, te przedmioty zielone i wilgotne, przybiegły chyłkiem. Otoczyły famę i współczuły mu, powtarzając: - Kronopio kronopio kronopio. A fama zrozumiał i jego samotność nie była już taka gorzka.”

Obyczaje fam{/i}, Julio Cortázar

Nakręcamy się dwa razy w tygodniu. Miniaturową korbkę wyciągam z panieńskiego kuferka, obracam kilka razy w dłoni, wahając się jednak już tylko przez chwilę. Wreszcie wkładam do dziurki, jak magiczny kluczyk. I przekręcam. Lubię obserwować, jak wtedy się ożywia i rozwesela, nabrzmiewa kolorami. Delikatne mrowienie i dreszcz przebiegają po plecach. W końcu to jedyna bliska mi istota.

Chowam ją w szafie. Bo gryzie dywan, po kolei wyrywa wszystkie kolorowe nitki, a potem w kącie zwija się w kłębek i mruczy. Tik-tak, tak-tak, potrafi siedzieć tam godzinami, tik-tik, tak, szlag, uciekają sekundy, dla niej to pewnie lata. Świetlne od ojczyzny, ale chyba nie tęskni aż tak często, bo dobrze jej ze mną. I vice versa.

A zresztą, tłumaczyłam już wielokrotnie, gdyby było inaczej, droga wolna, Afryka czeka, niech sobie szuka wioski żyrafich karzełków. No więc tak, żyrafa ma imię po mamie, piętnaście centymetrów wysokości i długie nogi jak ja. Pod niebo zagląda, wkładając po kryjomu moje szpilki. Śpi na forte piano, bo usnąć może jedynie na nutach i kości słoniowej. I jak wszystkie poprzednie wyszła kiedyś z króliczej nory.

Nigdy mi nie wierzy, ale gdy opowiadam o safari, z emocji rumieni się jak truskawkowy chupa-chups – czerwona główka parująca żarem na chudym patyczku. Oblizuje się ze słodkich melancholii, a gdy nie zdąży, gęstymi kroplami spływa po lepkich od ciekawości palcach. Ale nigdy o nic pyta. Jak to jest z tym polowaniem, o co chodzi z włócznią i dlaczego oni na mamuty, a my tylko na truskawki…

Ale… ale w żyrafie najlepsza jest szyja. Długa i zgrabna, cętkowana pieprzykami wyobraźni. Lubię ją głaskać, zamykać w dłoni, by marzyć tak o egzotycznych podróżach. Wszystkich niezdobytych szczytach, niespełnionych fantazjach, penetracjach, wejściach, zejściach i nie-satysfakcjach.

Najczęściej jednak w ogóle nie rozmawiamy, bo w gruncie rzeczy to nieśmiałe zwierzęta – żyrafy, kobiety. Delikatnie do siebie mrugamy, porozumiewawczo łapiemy za rzęsy, wszystko subtelnie i wyłącznie między nami. A jeśli ciągnięcie za język, to tylko eteryczne.

Chowam ją w szafie. Bo gryzie dywan i boję się, że ucieknie. Jednak przezorny zawsze zabezpieczony. Tylko czasami wyprowadzamy się

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych