Shantal i ja
DestinyOd kiedy pamietam Shantal byla inna.Przy jej narodzinach mialam zaledwie rok ale dzieki rodzinnym historiompotrafie sobie dosyc dobrze wyobrazic ten okres.Przyszla z krzykiem na swiat,blada,chuda,z kruczoczarnymi wlosami i ogromnymi,niemal czarnymi oczam.Juz w ciagu jej pierwszych tygodni na tym swiecie zaczely dziac sie dziwne rzeczy.Bez powodu rozne przedmioty spadaly z polek,zegary sie przestawialy,nawet sama potrafila wyjsc ze swego lozeczka chociaz miala zaledwie pare tygodni!Pamietam,ze gdy mialam 5 lat wydarzyla sie pewna historia.Mielismy psa,ogromnego wilczura imieniem Rambo.Po prostu tata znalazl go raz w krzakach.Rozcieto mu gardlo;byl martwy.Nikt nie potrafil wyjasnic co sie stalo,nawet najlepszy weterynarz.Tylko moja siostra smiala sie i powtarzala caly czas:"bzydki piesio posedl pa".Najdziwniejsze,ze tego wlasnie dnia wrocila cala ubrudzona niby czerwona farba.Podobne przyklady moglabym wyliczac w nieskonczonnosc ale dosc.