Wróć do katalogu

Profil autora · czytelnia

Destiny

3opublikowane teksty
0obserwujących

Wybrane teksty

Historie autora

Wszystkie teksty autora (3)

Akcja · 4 min

Shantal i ja

Destiny

Od kiedy pamietam Shantal byla inna.Przy jej narodzinach mialam zaledwie rok ale dzieki rodzinnym historiompotrafie sobie dosyc dobrze wyobrazic ten okres.Przyszla z krzykiem na swiat,blada,chuda,z kruczoczarnymi wlosami i ogromnymi,niemal czarnymi oczam.Juz w ciagu jej pierwszych tygodni na tym swiecie zaczely dziac sie dziwne rzeczy.Bez powodu rozne przedmioty spadaly z polek,zegary sie przestawialy,nawet sama potrafila wyjsc ze swego lozeczka chociaz miala zaledwie pare tygodni!Pamietam,ze gdy mialam 5 lat wydarzyla sie pewna historia.Mielismy psa,ogromnego wilczura imieniem Rambo.Po prostu tata znalazl go raz w krzakach.Rozcieto mu gardlo;byl martwy.Nikt nie potrafil wyjasnic co sie stalo,nawet najlepszy weterynarz.Tylko moja siostra smiala sie i powtarzala caly czas:"bzydki piesio posedl pa".Najdziwniejsze,ze tego wlasnie dnia wrocila cala ubrudzona niby czerwona farba.Podobne przyklady moglabym wyliczac w nieskonczonnosc ale dosc.

2,7

Kryminał · 3 min

Sens życia

Destiny

Błysk ostrza przeciął powietrze...Miecz przeniknął ciało Johna.W jego wielkich,zielonych oczach zobaczyła ostatni blysk strachu.Spojrzała jeszcze raz i zobaczyła tylko pustke.Odszedł...To właśnie dzięki tym oczom pragnęła go ale on nie umial tego docenić.Nie chciała tego lecz musiała to zrobić,chciał na nią donieść.Zakochała się w nim ale miała pozwolić by zniszczyl jej zycie?Niedoczekanie...Za bardzo kochała to życie,zycie bardzo niebezpieczne i brutalne ale jakże pociagajace.Popelnila bład,wiedziała o tym ale on także nie byl bez winy.Ktos postronny moglby odnieśz wrażenie,że nie jest jej smutno.Otóż jest,i to bardzo.No cóż,każdy dostaje to na co zasługuje.

3,2

Duchy · 4 min

Przeznaczenie i tak Cię dosiegnie

Destiny

Siedzac w szkolnej lawce patrzyla na swoich "kolegow" i ich bezmyslne twarze.Podrzucila cyrkiel i go zlapala,podrzucila i zlapala...Spojrzala za okno i ledwo sie powstrzymala przed ucieczka."Co sie ze mna dzieje?"pomyslala,"zawsze bylam skupiona,a teraz?Byle dzwieki doprowadzaja mnie do szalu i dudnia mi w glowie...".Wreszcie uslyszala wybawczy dzwonek ale nikt sie nie ruszyl z miejsca,a nauczycielka nadal mowila.Podniosla reke do gory ale wtedy rozbrzmial dzwonek.Wszyscy sie zerwali,a Shantal siedziala jak wmurowana."Przeciez juz wczesniej byl dzwonek,czemu dzwonil dwa razy?"myslala skonsternowana.W koncu wstala i powlokla sie do domu.

4,5
Destiny · opowiadania