Wróć do katalogu

10 minut

Napisane na jakiś tam "strasznie straszny" konkurs jakiś czas temu. Stąd też mała ilość znaków.

Spike, opublikowano , 6 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Jasność ustąpiła tak szybko, jak się pojawiła. Oczy zaatakowane zbyt dużą ilością światła nie przyzwyczaiły się jeszcze do ogarniającej go ciemności. Jack zacisnął powieki. Leżał na twardym, wilgotnym podłożu i nie mógł się poruszyć. 10 MINUT DO AUTODESTRUKCJI OBIEKTU - dźwięk głosowego komunikatu odbił się echem od grubych ścian. Ledwo go zrozumiał. Wiedział, że jest już blisko. Nadal miał nadzieję, że zdąży, ale zimny kobiecy głos dobiegający z głośników napawał go niepokojem. Rozluźnił nieco powieki. Poczekał, aż wzrok się wyostrzy. Po kilku sekundach, tłumiąc strach, spojrzał przed siebie. Pojawił się zarys korytarza. Z wysiłkiem podniósł obolałe po potężnym uderzeniu ciało. Sprawdził, czy wszystko jest na miejscu. Nie było chyba żadnych złamań, ledwie kilka otarć. Broń szczęśliwie nie zamokła. Podniósł ją i oczyścił z nieczystości, w które wpadła, gdy TO go zaatakowało. Zastanawiał się czemu jeszcze żyje. Może TO nie chciało skończyć z nim tak szybko? Może udało mu się wystrzelić kilka razy i zdołał TO przepędzić? Nie pamiętał ostatnich minut. Uznał, że musiał uderzyć się w głowę. Uporczywy, narastający ból w okolicach skroni zdawał się to potwierdzać. Przesunął dłoń do ucha, wymacał słuchawkę. Wyłączona. Nacisnął przycisk. Okropny szum zmusił go do wyjęcia jej z ucha. - Kurwa - zaklął pod nosem. Mikrofon dołączony do zestawu wyglądał na zniszczony. Zmniejszył głośność i włożył słuchawkę z powrotem do ucha. Zacisnął palce na pistolecie, odetchnął cicho i zrobił parę ostrożnych kroków. Korytarz biegł, lekko zakręcając w lewo. Wznosił się delikatnie. W gęsto rozmieszonych na dziurawej podłodze kałużach odbijało się światło dobiegające z fabrycznych lamp. Przyśpieszył kroku. - Jack słyszysz mnie? Szsz... Wyciągnijcie go... szszszsz - usłyszał nagle znajomy głos dobiegający z słuchawki - Jack prosz... szszsz... Nie... - z początku nie mógł go skojarzyć, ale chwilę później ostrożnie szepnął do mikrofonu: - Marie? TO tutaj jest. Czuję to. Jestem blisko. Spotkamy się na miejscu - ucieszył się na dźwięk jej głosu. Wiedział, że kobiecie nic nie grozi, ale chciał ją pocieszyć. Kochał ją. Kochał ją całe życie i kochał swoją... - Kurwa - zaklął ponownie. Zdał sobie sprawę, że zepsuty mikrofon nie mógł przekazać jego słów. Nagle pojawiło się TO. Wielkie, czarne jak noc bydle ruszyło na niego z niesamowitą szybkością, świecąc ogromnymi ślepiami. Odskoczył w ostatniej chwili, upadając w stos walających się wszędzie odpadków. Uniósł broń i wystrzelił kilka razy. Kule odbiły się od monstrum rykoszetując w ściany korytarza. Potwór zatrzymał się nagle,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych