1643
Co by było gdyby...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
1643
Lipiec był wyjątkowo gorącym miesiącem, żar lał się z nieba niemiłosiernie. Najbardziej odczuwali to ciężkozbrojni kawalerzyści, niemieccy huzarzy rozpływali się pod naporem fali gorąca. Mimo to przygotowania do letniej ofensywy szły pełną parą, marszałkowie rzucili na rosyjski step wszystkie chorągwie pancerne, jakimi dysponowała niemiecka armia. Wojna w Rosji przybrała zły obrót dla wojsk niemieckich, zaczęli oni szukać nowych sojuszników, którzy wesprą Niemcy w tej batalii, udało im się znaleźć. Polskie chorągwie pancerne przybyły dopiero 3 lipca na pozycje wyjściowe w okolicach Kurska, a plan rozpoczęcia operacji wyznaczony był na świt następnego dnia. Sztab wojsk niemieckich chciał uderzeniem od północy i południa zamknąć pierścień wokół Kurska. Hetman koronny armii polskiej przystał na ten plan biorąc na swoje barki południowe skrzydło natarcia. Nocą przed rozpoczęciem bitwy atmosfera w obozie wojsk sojuszniczych była nad wyraz bojowa. Polacy w trakcie transportu swych sił pod Kursk zdobyli z marszu ogromny magazyn czystej rosyjskiej wódki, którą przywiedli razem ze sobą do obozu. Radość bawarskich towarzyszy była nieokiełznana już po pierwszym łyku tego wytwornego trunku, co powodowało salwy śmiechu wśród zahartowanych polskich żołnierzy. Jednak, co dobre szybko się kończy. Świt był chłodny i wietrzny, tysiące żołnierzy uwijało się przy koniach lub galopowało do dowódców. Najpóźniej na pozycje wyjściowe dotarła polska husaria, bo prawie na godzinę przed natarciem a to z racji opóźnionego przybycia pod Kursk oraz dość długiego zapoznawania się z planem operacji. Wschodzące słońce rozświetliło całą okolice, zbroje błyszczały jak diamenty. Polskie stanowiska były bardziej wysunięte na niewielkim wzgórzu, dlatego żołnierze mogli bez przeszkód podziwiać w dole mrowie wojsk rosyjskich bez narażanie się na zauważenie przez wroga, niektórzy zbrojni rzucali przekleństwami inni wymieniali porozumiewawcze uśmiechy. O 6 rano ziemią wstrząsnęło granie tysięcy rogów i bębnów. Bitwa, która miała zmienić losy wojny rozpoczęła się. Północny odcinek natarcia był w rękach niemieckich, marszałek von Kluge z wysokiego wzniesienia obserwował jak tysiące jego ciężkozbrojnych huzarów rusza w kierunku potężnych pozycji obronnych armii rosyjskiej. Po chwili ten pancerny klin całkowicie znikł w kłębach kurzu i pyłu, które wznosiły się na kilkadziesiąt metrów spod rozszalałych w galopie koni. Huk setek wystrzałów dołączył do orkiestry galopujących koni, kule szatkowały wierzchowce i jeźdźców na strzępy, lecz mimo to kawaleria nawet na chwile nie zwolniła tempa. Wielu żołnierzy spadało z koni pod kopyta, przed którymi nie było ratunku, Rosjanie wiedzieli, że nie zatrzymają tak potężnej siły, potworna pancerna pieść wbiła się szeregi rosyjskie miażdżąc i…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil _Jaskier_
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…