A może ty lesbijka jesteś?
jak wyżej
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
A MOŻE TY LESBIJKA JESTEŚ?
-To co może się poprzytulamy? -Nie chcę. Nie poprzytulamy się. Dobrze odżywiony rudzielec rozwalił się na fotelu przy szklanym stole z pustymi puszkami piwa. -Nie ma nic złego w przytulaniu się, co? Każda kobieta potrzebuje faceta. Ty też. Laura siedząca na łóżku w kącie, położyła nerwowo ręce na kolanach. -Nie interesujesz mnie. Czy to rozumiesz? Interesują mnie inne rzeczy. I inni faceci. Anka obserwowała rozbawiona ten odwieczny flirt. Niski Roman siedział cicho przy doniczce z pelargonią. -No chodź, poprzytulamy się na górze. Wiem, że tego chcesz. No chodź… - nie poddawał się właściciel domu. -Nie podobasz mi się, ani fizycznie, ani w inny sposób. Mamy różne charaktery. Twój sposób myślenia mi nie odpowiada. To jak widzisz związek między kobietą i mężczyzną. Nie pociągasz mnie i już. Nie chcę z tobą tego robić. Andrzej poruszył się niespokojnie na krześle. -Co robić zaraz! Ja nie mówię o seksie. Tylko o leżeniu razem w łóżku. Przytuleniu się do ciebie, do twojego biustu. Nie wiesz jakie to dla nas przyjemne. To wszystko. Ale będziesz chciała więcej. To nic złego. Ja i Ania na przykład… Tu wstał i podszedł nagle do krzesła obok szklanego stołu, na którym przysiadła Anka. Złapał ją i wziął na swoje grube gołe kolana. Ona zdziwiona, ale nie niechętna, zaśmiała się trochę nieporadnie. Objął ją swoimi grubymi palcami w pasie. Pomacał po biodrach i udzie. Złapał za pierś. Roman pokiwał brunatną głową z uśmieszkiem i upił kolejny łyk z puszki piwa. Anka spojrzała życzliwie na koleżankę. -Laura, to nic takiego. On mi nic złego nie robi. Pogłaszcze i już. Laura spojrzała z niesmakiem na nią. Na jej raczej zadowoloną minę, rozgrzaną twarz i wstrętne łapy Andrzeja na jej udzie. Odwróciła głowę. Za oknem czarna noc przetykana była srebrnymi gwiazdami. To jeszcze bardziej utwierdziło Laurę w uporze. Tam kosmos, a tutaj… -Nic mnie nie obchodzi co robisz Anka. To twoja sprawa i twoje ciało. Jeżeli to dla ciebie nie problem, to ok. Ale ja tak nie potrafię i już. Może jestem cnotką ze średniowiecza, ale gówno mnie to obchodzi. -No jesteś cnotka! – pokiwał głową rudzielec. - Co to takiego? Przecież ci nie ubędzie. -Ile razy mam ci powtarzać, że mnie to nie interesuje. Rozumiesz po polsku? – rozdrażnienie Laury wzrastało. -Ty jakaś dziwna jesteś. Na twarzy pijanego Andrzeja pojawił się wredny grymas. -A może ty lesbijka jesteś? -Jezuu! To jak cię jakaś nie chce, nie chce się przytulać, iść z tobą do łóżka, to już musi być lesbijką?! – Laura wywróciła oczami z rezygnacją. -To jesteś? Aniu jak to jest? Anka próbowała zaprzeczać, kręcąc głową. -Dobrze. Jeżeli nie rozumiesz tego, co się do ciebie mówi, to tak, jestem lesbijką. Już. Zadowolony?! Zrozumienie rozlało się na okrągłej różowej twarzy Andrzeja. Wściekły wstał z krzesła i poszedł do kuchni. Wrócił z nową puszką piwa. Popatrzył spod oka na Laurę. -Wiedziałem od samego początku! Ty masz narąbane w głowie. Laura popatrzyła na tego człowieka z prawdziwą odrazą. Roman wyszedł śpiesznie do kuchni, zaaferowany czymś niezmiernie… Gruby właściciel podszedł do kuchni i ustawił na gazie wielki garnek z sosem. -Nie dostaniesz moich kurek! Anka dostanie, a ty nie! - mruknął. -Anka co ci mówiłam! - powiedziała cicho Laura do Anki w pokoju – Oni od razu…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Laura Eleuthere
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…