A na Bardowskiego straszy... ;)
Opowiadanko, jedno z serii, która niebawem :> Na razie mała próbka. dokładniej opowiadanko nr 3.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Na przystanku stały dwie osoby. Młoda kobieta. Elegancko ubrana, włosy spięte z tyłu, wysokie obcasy, lśniąca torebka. Obok niej młodzieniec. Łysa głowa, nowe dresy. Chłopak był tu chyba przez przypadek, może przez pomyłkę, lub na kogoś czekał. Gdy kobieta wyciągnęła z torebki nowy modny telefon, chłopak wiedział co robić. Złapał za telefon i zaczął biec przed siebie. Nie dosłyszał z tyłu nawet krzyku kobiety. Wbiegł w bramę i tam odetchnął. Obejrzał telefon. Połączenie trwało nadal. Głos po drugiej stronie pytał przestraszony, co się dzieje. Chłopak powiedział do mikrofonu: „Ten numer nie będzie już aktualny.” I zakończył rozmowę. Otworzył telefon, wyciągnął kartę sim i rzucił ją pod nogi. Złożył telefon i schował do kieszeni. Rozejrzał się w poszukiwaniu wyjścia. Na jego nieszczęście nie było innego, oprócz tego, którym wbiegł. Powili obszedł podwórze i w przeciwległym rogu znalazł małe przejście. Wszedł w nie. Był to dość ciemny i długi korytarz, który w połowie drogi dwukrotnie łamał się, przez co w jednym miejscu nie dało się dojrzeć jednocześnie wejścia i wyjścia. Po chwili wyszedł na inne podwórze, to niewiele różniło się od poprzedniego. Spojrzał w niebo, było już prawie ciemno, mimo, że jeszcze przed sekundą nawet nie zmierzchało. Uspokojony, wolnym krokiem wszedł w północną bramę. W przejściu śmierdziało padliną. Zapewne rozkładało się ścierwo jakiegoś kota albo bezdomnego psa. Chłopak zatkał nos a im dalej szedł tym
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil assassin
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…