aga10
to juz okrągła rocznica ;) 10 odcinek ;) dalej prosze o oceny i komentarze, bo pomogą mi one poprawić to opowiadanko ;P
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Dogonił ją, dotknął delikatnie ramienia. Przeszedł ją dreszcz. Nie znała takiego dotyku. Zazwyczaj dotyk był agresywny, albo nachalny. Nigdy nie był bezinteresowny. Zawsze wymagał, albo żądał, albo czasem jeszcze chciał czegoś na siłę. Teraz był tylko i wyłącznie przyjazny. Spojrzała Małemu w oczy. Śliczne, niebieskie oczy. Nie umiała nic z nich wyczytać. Ciekawe, czy wiedział, że już nie może wrócić pod ściankę? Poszedł inną drogą. A dla tego, kto wybrał coś innego nie ma już powrotu. Wybrał ją a nie skręty. Może to i dobrze... Szła naprzód. Nie miała pojęcia, co ze sobą zrobi, ale teraz było jej raźniej, nie była sama. Był Mały. Zaraz obok. Gotowy pomóc w każdej chwili. Bo w drodze liczy się właśnie to, że obok zawsze znajdzie się ktoś, kto poda nam rękę, gdy będzie ciężko iść, napoi, gdy będziemy spragnieni, podniesie, gdy upadniemy. Liczy się pomocna dłoń, która będzie zawsze przy nas. Podał jej rękę, a ona jej nie odrzuciła. Ta przyjaźń, którą jej ofiarował, to było wszystko, co miała na własność. Niby nic, a jednak jak wiele. Dla niektórych... Szli długo. Słowa zaczęły wypływać z głębi ich samych. Pragnęli tego oboje. Pragnęli poznawać się przez cały czas, przez słowa, gesty, przez własne oddechy. Zaczęli rozmawiać. On mówił. Wyrzucił z siebie jednym tchem to wszystko, co go bolało od lat. Mówił. O ojcu, który ma własną firmę, dobrze prosperująca, przynosząca znaczne zyski. To było to, czemu poświęcił swoje życie. Firma ustalała dla jego ojca harmonogram, odmierzała godziny, dyktowała plan dnia. O matce, która prowadziła mały ekskluzywny salon kosmetyczny. Manikiur, lifting, najnowsza maseczka to było to, co absorbowało ją przez cały czas. Nie było jej w domu. Miała swoje klientki, wyjścia do kawiarni, plotki przy kawie. Miała też syna. Kiedyś... Mówił o braku czasu ze strony ojca, matki. Bolało. Ten brak czasu ugodził go prosto w serce. I nie dawał zapominać o sobie. Czuł go jakiś cierń, który przeszkadzał mu zrobić choćby krok bez bólu. Opowiadał o wolności. O cholernej wolności, która piekielnie bolała, a o której tak często marzyły małolaty. O takiej wolności, którą miała Aga. Wolność- nikt się o nikogo nie troszczy, wolność-ma żadnych zakazów, ani rozkazów. Wszystko wszystkim wolno. Wolność to to, co najbardziej boli. Nikt się nikim nie interesuje, nie sprawdza, nie krzyczy, nie wszczyna awantur, nie każe posprzątać pokoju. Nie czepia się o późne powroty do domu. Tęsknił za rodzicami, za tym, żeby sprawdzili czy nie pali papierosów za szkołą,
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil _gabi_jedza_
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…