Wróć do katalogu

aga6

przyjazń, bo o przyjaźni, psychologia bo to moja pasja. a ertoyka, żebyście poczytali ;)

_gabi_jedza_, opublikowano , 7 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

II. Znowu nie wiedziała, co ma ze sobą zrobić. Do popołudnia zostało jeszcze dobre parę godzin, pod ścianką nie było jeszcze nikogo, a nic innego nie przychodziło jej do głowy. Po ulicy włóczył się jakiś kundel- to zupełnie tak jak ona, bez celu, sam nie wiedział, dokąd chce iść. Póki były jeszcze wakacje chciała wypocząć, poczuć znowu tą wolność, która towarzyszyła jej w dzieciństwie. Ale czy ludzie potrafią być jeszcze wolni? Zniewoleni przez sukces, dążący do pieniędzy. Wolni? Śmieszne.... Wybrała park. Nigdy nie robiła tego, co inni, teraz też nie usiadła na ławce w samym centrum parku, ale wybrała miejsce na obrzeżach, gdzie usiadła na barierce przy mostku. Cóż za niewychowana młodzież... Nie może człowiek nawet przejść spokojnie przez park bo pełno tego siedzi, nie usiądzie toto normalnie tylko zaraz musi wszystko niszczyć.... Przynajmniej ludzie będą mieli o czym gadać. Normalne. Lubiła patrzeć na ludzi, a miejsce, które wybrała, nadawało się do tego znakomicie. Widziała ludzi spacerujących po parku, tych wracających z miasta, zakochanych, którzy szli trzymając się za ręce. Trzymając dłoń w dłoni, przytulając się do siebie, milcząc, cudownie milcząc.... Szczególną frajdę sprawiało jej wpatrywanie się w twarze przechodniów. Umiała dostrzec w nich nie tylko oczy, czy ładnie wykrojone usta, ale przede wszystkim smutek, radość, ból, cierpienie. Oczy są zwierciadłem duszy. Widać tam wszystko. Gdy kłamiemy, unikamy wzroku drugiego człowieka. Oczy mówią wszystko. I czasem mogą powiedzieć aż za wiele. Tyle tylko, że my nie chcemy tam nic zobaczyć. Bo może się okazać, że zobaczyliśmy za dużo. U kolegów spod ścianki widziała duże, często szkliste oczy, które najczęściej już nic nie wyrażały. I były jeszcze oczy tych, którzy pojawili się po raz pierwszy- niewinne, ale również ciekawe. Choć byli tacy różni, każde oczy z pod ścianki wyrażały brak miłości, tęsknotę. Tęsknotę niekoniecznie za następną działką- za miłością, której nigdzie nie mogli znaleźć. Wiedziała, za czym tęsknią, wiedziała, za czym tęskni ona sama. I choć każdy z nich próbował to uczucie schować gdzieś w głębi samego siebie, nic z tego nie wychodziło. Bo pragnienie miłości nie jest czymś, co można schować. Schowane, zbytnio boli. Można tylko udawać przed samym sobą, że go nie ma. Choć w środku donośnym krzykiem o sobie przypomina. A to boli. Jak cholera... Bo działkę bardzo często można zastąpić dawką miłości, ale ten towar jest drogi. Droższy od najdroższych narkotyków. Nie dla nich. Miłość to towar dla wybranych.... Aga jeszcze raz obejrzała się dokoła siebie. Ośrodek dla niepełnosprawnych... Widziała, jak każdy omija go, często rezygnując z przejścia chodnikiem. Żeby tylko nie za blisko. To nie zbyt estetyczne. A może zaraźliwe? Nie. Głupota nie jest zaraźliwa, oni nie mają się czego bać. Bo to wy jesteście głupi. Ci niepełnosprawni. Czy oni są szczęśliwi? Nieświadomi własnego istnienia, nieodpowiedzialni za własne czyny. Czy to jest szczęście? Nie wiedziała... Nie wiedziała, czy chciałaby się zamienić. Nie raczej nie. To samo uczucie pustki, osamotnienia, bez możliwości walki o miłość. Ona mogła przynajmniej walczyć. O uczucie, o siebie, o to, co uważała za wartościowe. Walczyć do ostatka sił, do ostatniej łzy. Do ostatniego tchnienia,…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych