Aga8
przyjaźń, psychologia, jako moja pasja i erotyka jako obietnica dla co poniektorych ;) zapraszam do komentowania i oceniania :)
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
III. Administrator budynku, którego mieszkańcy widzieli po raz pierwszy na oczy, pojawił się niespodziewanie. Szybka wymiana zdań. Budynek jest za stary, podlega rozbiórce. Stał chwilę. Dziwił go wyraz obojętności na twarzach mieszkańców. Tracili dom. Tak, tracili dom, ale czy on to rozumiał? Czy rozumiał uczucia tych ludzi, jeśli mówił im to z takim spokojem? Obojętny na wszystko.. Kolejni ludzie znaleźli się na bruku. Taka była po prostu jego praca, wywalać ludzi na bruk. Za to mu płacili. Uodpornił się na wszystkie prośby, przekupstwa. Był tylko człowiekiem. Zachowywał się po prostu jak człowiek... Jak każdy człowiek. Miał w dupie innych. Nie znał słowa uczucia. Jak każdy człowiek. Ach człowieczeństwo to cudowna rzecz. Kiedy odszedł, przyszedł czas na łzy. Matka z szóstką dzieci, weteran wojenny, no i Aga. Bez dachu nad głową. Bez kawałka podłogi na własność. Rzeczywistość. Szara rzeczywistość miasta. Musiało tak być. Jeszcze jedna rzecz z którą po prostu trzeba było się pogodzić. Nie załamała się. Nie ona. Dzieci płakały. Matka pośpiesznie pakowała skromny dobytek. Nie było tego wiele. Lepsze to niż nic. Tak mówili, gdy zwracała się z prośbą o pomoc. Teraz powiedzą, że ma przynajmniej, w co ubrać dzieci. Rzeczywistość! Pod mostem. Ale Rzeczywistość. Weteran siedział na ławce przed domem. Stary schorowany człowiek. W jego szklistych oczach widać było ból, całe morze bólu. Nie miał już nic. Złośliwy los zabrał mu wszystko, bliskich, rodzinę, pieniądze, nawet honor. Zabrano mu wszystko, co miał. Została mu teraz ulica. I kawałek nieba. Tylko tyle mógł posiadać na własność. Walczył o wolność. O ojczyznę. O to, żeby teraz wypierdolili go z domu. Walczył, oddawał własną krew. Chodził z karabinem na ramieniu. Czołgał się. Wsłuchiwał się w huk granatów. Bohater. W zamian dostał skrawek nieba..... Wziął małą reklamówkę. Odszedł. Nikt go więcej nie wiedział. Tylko po kilku miesiącach na pierwszych stronach gazet pojawiła się informacja, że znaleziono, w którejś z piwnic ciało starszego człowieka. Tak, to był dobry…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil _gabi_jedza_
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…