Wróć do katalogu

AKCJA - REAKCJA

takie fizyczne zboczenie

bomba, opublikowano , 6 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Akcja powoduje Reakcje, czy tak??? Tak sobie patrzy wzrokiem nibyzielonym jakby miała się zaraz zdyfundować. Spogląda tak na ludzkość i się wręcz domaga odpowiedzi, czy niby zdatna czy się nie kwalifikuje. Uwaga, uwaga, wprowadzony został stan irytacji. Przed użyciem wstrząsaj, na raz, na dwa i zapoznaj się z ulotkom dołączoną do opakowania. Żałosne przedstawienie szepcze jakiś Malczik, wstaje z siedzenia obok i odchodzi w niepamięć. Dobra a ja trzymam się poręczy, rozkładam na części pierwsze rytm i łapie go w palce. Automatycznie wkładam jakiegoś odpada do buzi i zatykam usta, bo mi się chce krzyczeć i płakać zarazem. Emocje rozwalają atmosferę, ja to czuję, Paranoja bierze niezawodnie. Zabawa jest przednia, wyostrzam wzrok. Nie ma już ludzi, poszli sobie. Już nikt nie telepie się w pobliżu. Jest niby good. Zostały tylko namiastki wdeptane w zeszłoroczną trawę. Cóż wydaje mi się że sama będę musiała dopowiedzieć zakończenie tego filmu. Ktoś mnie z boku szturcha i karze mi wstać z ziemi bo normalnie pizga i deszcz wlał mi się do buzi, całkowita porażnia zakrapiana tytoniem i niedopałek jeszcze mam przyciśnięty do serca jakby to był mój lover jakiś, skończony, ale jeszcze pełen żaru takiego na niby niby. Stop klatka mówię, replay powiadam. Ale Mości Panek nawet nie chce słyszeć o sprzątaniu. Rzekomo akcja już się rozpoczęła i mechanizm jest niezatrzymywalny. Dobra, dobra Śledziu. Jeszcze się doigrasz, słyszę zza pleców Mastera. Zbieranie się z ziemi, to nie jakieś katharsis, powstawanie z prochów, zmycie przez deszcz maski, całkowita demaskacja to prędzej szukanie w obłędzie drogi do sklepu po prezent na urodziny. Coś się skrzywiło, klatki nałożyły się idealnie, dwie czasoprzestrzenie zgrane idealnie, myślę początkowo. Ktoś stuka nie do taktu, szybko wyłapuję. Miało być raz, dwa, trzy, cztery. A ktoś tu bezczelnie rozpieprza rytm krótkim urywanym krzykiem całkowicie arytmicznym. Nie do taktu nie do składu a ja się jeszcze z ziemi podnoszę. Oko mam wręcz chamsko duże i wszystko mi mówi że zbyt wiele widzę. Zbieram się, a zbieram się długo bardzo. Przywołuję w pamięci z jakich to niby wielce szlachetnych pobudek się tu znalazłam. To jest impreza Eeeeh No, to wyjaśnia wszystko – nagle mi się wyświetliła ta poprawna odpowiedź gdzieś pomiędzy okiem a strachem. Na lewo widzę chyba jakieś ciała, pomiędzy czarnymi foliami, typowo śmietnikowymi, jeszcze podrygują. Akcja ciągnie do siebie Reakcję. Widzę tak ze zwielokrotnioną siłą, pozycja 666 na moje oko jedno. Lubię szóstki, przemyka mi przez nieszczelny hełm na głowie. Myślę, wpieprzyli mnie do jakiegoś średniowiecznego planu, i fabuła jakaś miękka i czarna po prostu. Na lewo zerkam. Całkowicie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych