Wróć do katalogu

Akira. Moc Absolutna deprawuje absolutnie

Co by było, gdyby jeden człowiek osiągnął moc równą Bogu? I co by się stało, gdyby tym jednym człowiekiem okazał się... nieletni gangster?

Natalia Julia Nowak, opublikowano , 16 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Tytuł: “Akira” Reżyseria: Katsuhiro Otomo Rok produkcji: 1988 Kraj produkcji: Japonia Gatunek: anime, science-fiction, cyberpunk, postapokaliptyczny

Pogromca konkurencji

Japonia słynie z dobrych komiksów i filmów animowanych. Każdego roku w Kraju Kwitnącej Wiśni ukazuje się mnóstwo mang i anime, a niektóre z nich zyskują popularność i uznanie również na Zachodzie. Rysunkowe dzieła, tworzone przez Japończyków, są niezwykle zróżnicowane. Można je dzielić ze względu na formę, problematykę i główną grupę docelową. Każdy twórca mangi czy anime musi się liczyć z ogromną konkurencją oraz wysokimi wymaganiami publiczności. Przy tylu rywalach i tylu wybrednych odbiorcach osiągnięcie sukcesu jest piekielnie trudne. Są jednak ludzie, którym udało się przebić na rynku i rozgromić armię konkurentów. Takim człowiekiem niewątpliwie jest Katsuhiro Otomo, autor komiksu “Akira” (1982-1990) i pełnometrażowego filmu animowanego pod tym samym tytułem (1988). Twór Otomo, będący ambitną i skomplikowaną opowieścią science-fiction, jest uważany za kultowy i postrzegany jako jedno z największych arcydzieł japońskiej popkultury. Manga “Akira” została przetłumaczona na wiele języków obcych, w tym na polski. Jej dwugodzinna ekranizacja kosztowała zaś 1000000000 jenów (źródło: wydawnictwo Japonica Polonica Fantastica).

Uczta dla kinomanów

W niniejszym tekście chciałabym omówić właśnie filmową adaptację “Akiry”. Zdaję sobie sprawę z faktu, że nie będzie to proste, albowiem “Akira” jest produkcją niesamowicie zagmatwaną i wielowątkową (poza tym, nie miałam jeszcze okazji zapoznać się z jej komiksowym pierwowzorem). Animacja trwa 124 minuty i trzeba przyznać, że zostały one wykorzystane w maksymalnym stopniu. Nie ma tu żadnego “lania wody” ani innych zabiegów zmierzających do sztucznego przedłużenia fabuły. Przez 2 godziny i 4 minuty dzieje się bardzo dużo, a wszystkie zaprezentowane wydarzenia są istotne dla całości. Akcja “Akiry” rozgrywa się na kilku płaszczyznach, które szybko zaczynają się przenikać, zazębiać i uzupełniać. Przez cały film przewija się mnóstwo postaci, z których co najmniej osiem-dziewięć można uznać za ważne. Dzieło Katsuhiro Otomo nie należy do tworów “lekkich, łatwych i przyjemnych”, choć jego seans stanowi prawdziwą ucztę dla miłośników dobrego kina. Jest ono jednym z tych, które wymagają od widza maksymalnego skupienia i wysiłku intelektualnego. Pozwolę sobie nawet stwierdzić, że tego typu produkcje powinny być oglądane i rozważane co najmniej dwukrotnie.

Zagłada Tokio

Od czego należy zacząć opis “Akiry”? Myślę, że od czasu i miejsca akcji (chociaż na początku filmu nie wszystko zostaje podane wprost. Wielu szczegółów dowiadujemy się dopiero wraz z rozwojem wypadków). Jest 16 lipca 1988 roku. Stolica Japonii, Tokio, wygląda i funkcjonuje normalnie. Po ulicach jeżdżą samochody, życie toczy się bez żadnych zakłóceń. Zwykli obywatele nie mają pojęcia, że od pewnego czasu prowadzone są tutaj badania nad zdolnościami parapsychicznymi istot ludzkich. Nie są również świadomi, że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo ze strony Mocy Absolutnej. Czym jest owa Moc? Boską potęgą, którą może osiągnąć pojedynczy człowiek, a którą trudno jest okiełznać nawet samemu nosicielowi. Spokojna egzystencja tokijczyków (tudzież pozostałych mieszkańców naszej planety) zostaje brutalnie przerwana. Nad stolicą Japonii pojawia się ogromna, świetlista, oślepiająca kula, która rozszerza się w zastraszającym tempie, pochłaniając wszystko na swojej drodze. Miasto zostaje zrównane z Ziemią, a całe zdarzenie - uznane za eksplozję bomby atomowej. Wybucha III wojna światowa. Po jej zakończeniu świat nie jest już taki jak przedtem.

Prawie jak II RP

Rok 2019. W miejscu, gdzie niegdyś stało Tokio, wznosi się dalekie od demokracji miasto-państwo NeoTokio. Żeby pomóc Czytelnikom zrozumieć, w jak specyficznym położeniu znajduje się ta metropolia, pozwolę sobie zastosować porównanie do II Rzeczypospolitej. Otóż II RP była Państwem Polskim, cudownie odbudowanym po 123 latach zaborów i po wydarzeniach I wojny światowej. Chociaż jej powstanie było ogólnonarodowym świętem, szybko okazało się, że w odrodzonej Polsce nie wszystko jest “cacy”. Kraj stał się areną licznych konfliktów społecznych i politycznych. Dochodziło w nim do zamachów i zamieszek, pojawiały się radykalne ruchy i organizacje. Skłóceni politycy, skoncentrowani na partyjnych porachunkach, zupełnie nie panowali nad problemami. Niektóre kłopoty II Rzeczypospolitej były całkowitymi nowościami, inne stanowiły jednak dziedzictwo przeszłości (zaborów i Wielkiej Wojny). Dalsze istnienie i suwerenność państwa stały pod znakiem zapytania. Realne zagrożenie ze strony Rosji i Niemiec sprawiało, że odbudowana Polska mogła znowu lec w gruzach. Sytuacja fikcyjnego NeoTokio przedstawia się bardzo podobnie.

Miasto chaosu

Metropolię wypełnia kompletny chaos. Niepopularne decyzje rządzących, takie jak reformy podatkowe, powodują, że niezadowolenie społeczne jest naprawdę wysokie. Protestują wszyscy: od bezrobotnych aż po studentów. Służby mundurowe bezwzględnie pacyfikują manifestujących, rozbijają zbiegowiska, brutalnie traktują zatrzymanych. Dziwaczne subkultury, organizacje polityczne i sekty religijne powstają jak grzyby po deszczu. Zamachy terrorystyczne i obławy policyjne zdarzają się równie często jak strajki i demonstracje. Znaczna część społeczeństwa przeczuwa, że miastu zagraża katastrofa na miarę tej z 1988 roku. Jedni boją się zagłady, drudzy oczekują Sądu Ostatecznego, który zmiecie z powierzchni Ziemi wszelki grzech i nierząd. Tymczasem politycy kłócą się o błahostki i obrzucają inwektywami. Temu wszystkiemu towarzyszy niebywały wzrost pospolitej przestępczości. Wielu chuliganów i bandytów, grasujących na ulicach miasta, nie ma nawet ukończonych osiemnastu lat. W niektórych częściach NeoTokio - opanowanych przez gangi motocyklowe - pobicia, kradzieże i gwałty są na porządku dziennym. To właśnie tutaj żyją dwaj główni bohaterowie dzieła.

Kaneda i Tetsuo

Shotaro Kaneda[1] to szesnastoletni młodzieniec stojący na czele gangu The Capsules (Kapsułki). Jego najlepszym przyjacielem, również należącym do bandy, jest piętnastoletni Tetsuo Shima. Dla Tetsuo - chłopaka zakompleksionego i wyśmiewanego za słabość fizyczną - Kaneda jest niemal starszym bratem. Obaj bohaterowie uczą się w szkole zawodowej postrzeganej jako ostatnia szansa dla najbardziej zdemoralizowanej młodzieży w okolicy. Pełno tu brutalnych chłopców, łatwych dziewcząt i pracowników próbujących wymusić dyscyplinę krzykiem i biciem. Gdy Kaneda i Tetsuo nie są w szkole, zajmują się działalnością przestępczą i ostrą jazdą na motorach. Ich głównym zmartwieniem jest - oprócz policji - wrogi gang The Clowns (Klauni). Między Kapsułkami a Klaunami często dochodzi do starć i pościgów. Przejdźmy teraz do innej pary postaci. Siedemnastoletnia Kei i jej dużo starszy współpracownik Ryu działają w antyrządowym ruchu oporu (zamieszanym w zamachy terrorystyczne i potajemnie dowodzonym przez jednego z członków Rady). Wiedzą oni o tajnych, finansowanych przez rząd badaniach nad siłą ludzkiego umysłu. Wiedzą też, kim lub czym jest Akira.

Pułkownik i Doktor

Trzecią parą postaci, o której należy wspomnieć, są Pułkownik Shikishima i Doktor Onishi. Shikishima jest faktycznym - a może i formalnym - przywódcą NeoTokio. Większość postaci, łącznie z członkami Rady, postrzega go jako surowego dyktatora, który nadużywa swoich uprawnień. Pułkownik nie jest zbyt sympatyczną postacią. To despotyczny choleryk, któremu można zarzucić tendencje autorytarne i łamanie praw człowieka. Nie jest on jednak wcieleniem zła. Tak się bowiem składa, że Shikishima - słuchający ostrzeżeń i raportów Doktora Onishi - jest jednym z niewielu ludzi, którzy zdają sobie sprawę z realności zagrożenia wiszącego nad metropolią. Pułkownik wie, że powtórka tragedii z 1988 roku jest prawdopodobna i może się…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych