Ależ Marianno !
Marianna Łącka na co dzień zajmuje się redagowaniem romansów . Na miłości zna się zatem jak mało kto. Przynajmniej w teorii. Bo w praktyce...Nie zauważyła, że coś złego dzieje się w jej małżeństwie, i odchodzi od niej mąż.Michał Lipiński natomiast zo
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Rozdział 1
-Kobieta,którą mąż rzuca dla innej, jest w luksusowej sytuacji-oświadczyła Marianna, spuszczając Kaprysa ze smyczy. - Żeby nie wiem jak długo zatruwała życie mężowi , i tak cała wina spada na niego. Ona może spokojnie odgrywać pokrzywdzone niewiniątko. -A co z kobiecą solidarnością,koleżanko Łącka?-Nie jest ci chyba obca?-oburzył się teatralnie antek. -Pewnie,w szóstej klasie w wyborach do samorządu głosowałam na Agnieszkę, chociaż kochałam się wtedy w Tomku, pamiętasz?-Zwróciła się do Agnieszki ,która skwapliwie potwierdziła,nie przerywając nerwowego przeszukiwania kieszeni.-Sprawa jest oczywista:facet szukał tego ,czego nie dostawał w domu. -Aha-mruknął Antek.-To znaczy czego nie dostawał ? -Różnych rzeczy może człowiekowi brakować-Agnieszka postanowiła w końcu włączyć się do rozmowy. Marianna wysłuchała błagalnych pojękiwań Kaprysa i rzuciła mu patyk. -Tylko dlaczego na ogół chodzi po prostu o to , żeby przespać się z kimś nowym ? -Ależ Marianno!-W ciągu dwudziestu lat burzliwej przyjaźni Antoni wyspecjalizował się w wypowiadaniu tej kwestii afektownym tonem ojca Marianny.Wszyscy znajomi próbowali go naśladować ,ale nikomu się nie udawało-Dlatego ,że nikt o zdrowych zmysłach nie jest w stanie przez dwadzieścia lat spać z tą samą osobą-wyjaśnił. -Antek,daruj,ale nie pamiętam żebyś ty spał z ta samą osobą choćby przez dwa lata -wtrąciła przytomnie Agnieszka.-Nie chodzi o seks, tylko o satysfakcjonujący związek. -Satysfakcjonujący związek bez seksu?-zdziwił się Antek. -Nawet po najbardziej szalonej nocy przychodzi ranek,kiedy trzeba włożyć majtki i zająć się resztą życia -oświadczyła Agnieszka dobitnie,wzbudzając żywe zainteresowanie, a raczej niedowierzanie, nastoletniej pary całującej się na ławce.-Nie zbudujesz związku, nie wychodząc z łóżka. -A jak nie chodzisz do łóżka,to ci się związek rozpadnie -odparował Antoni. Młodzi ludzie zerwali sie z ławki i oddalili z takim pośpiechem, jakby dopiero teraz zrozumieli, na czym polegał ich błąd. Chłopak zerknął tylko przelotnie w ich stronę ni to z oburzeniem , ni to z zazdrością.Nic dziwnego: nie dość ,że tkwią bezczelnie na środku ścieżki rowerowej ,to jeszcze gadają o seksie jak o pogodzie.Okropność. Każdy by tak chciał. -Rzygać mi się chce od tych waszych gadek-oświadczyła Marianna umiarkowanie elegancko-Małżeństwo nie kręci się wokół majtek i łóżka! Jest tysiąc spraw ważniejszych niż seks. -Jakich?-zapytali jednocześnie Agnieszka i Antoni. Marianna już wznosiła oczy do nieba ,ale w tej samej chwili Agnieszka przerwała swoje bezskuteczne poszukiwania. -Musze wrócić do Bożeny. Zostawiłam telefon. -Znowu?-zdziwiła się Antoni raczej retorycznie.Wszyscy od dawna wiedzieli, że Agnieszka gubi swoje telefony tak jak reszta świata rękawiczki,parasolki i pióra wieczne. Kaprys zainteresował się właśnie zawartością malowniczo przeładowanego śmietnika na tyłach wieżowca.Marianna przyglądała się czujnie,na wypadek gdyby udało mu się dorwać coś w jego mniemaniu jadalnego. -Dwie godziny współczucia,pocieszania i monologów Bożeny o jej poświęcaniu i czarnej wdzięczności Pawła!-podjęła po…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil blondyna900
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…