Wróć do katalogu

Andruiel 0: Prolog

Prolog do serii opowiadań, które krążą za mną od jakiegoś czasu, i które wreszcie postanowiłem spisać. Nie żałujcie słów krytyki ;) będę wdzięczny za wszelkie uwagi odnośnie tego shorta :)

Pusjel, opublikowano , 4 min czytania, 4,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Noc była kapryśną panią. Swoich wybranków obdarowywała szczodrze wszelkimi przywilejami należącymi do jej domeny. Tych zaś, którzy popadli w jej niełaskę, czekał raczej nieprzyjemny koniec w jakimś ciemnym zaułku, z nożem między żebrami. Złodzieje, skrytobójcy, szpiedzy, dranie bez skrupułów i cmentarne hieny: oni wszyscy i nie tylko oni pragnęli jej względów ponad wszystko inne, rzadko je otrzymując. On jednak należał do tych którzy otrzymali najwięcej. Stał się cieniem wśród ogni nocy. Wiatrem przemykającym niepostrzeżenie brudnymi ulicami slumsów.

Jego sylwetka ledwie rysowała się w brudnej ciemności najgorszej z dzielnic miasta. Stał oparty o glinianą ścianę w wąskiej alejce naprzeciwko małej spelunki, niewątpliwie na coś czekając.

Na wybrakowanej drodze ciągnęły się długie smugi światła, dobywające się ze szpar w okiennicach oraz, jeśli domowników stać było na olej do lamp aby oświetlać nocą cały dom, spod drzwi. Zastanawiał się po co mu w ogóle ten nieszczęsny płaszcz i kaptur, skoro i tak jest tak ciemno że trudno go w ogóle zobaczyć, nie mówiąc już o rozpoznaniu. Ale ostrożności nigdy za wiele, pomyślał. Stał z zamkniętymi oczyma i pochyloną głową, trzymając w ręku zapalonego skręta z najtańszego zielska jakie można dostać w ten norze. Skrzywił się czując nieprzyjemny posmak dymu.

Otworzył oczy. Błysnęło i z oddali słychać było grzmot. ‘Nadciąga burza’, pomyślał i uśmiechnął się w duchu.

Drzwi knajpy otworzyły się z ponurym skrzypnięciem i w drzwiach ukazała się dwójka ludzi. Cycata brunetka w żółtej kiecce z dekoltem, który był definitywnie zbyt

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych