Animezonia II rozdział
Dziewczyna trafia do anime! (Bajki) I co teraz się z nią stanie?
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
II Lekcje szybko zleciały. Na przerwach uczniowie z chęcią do mnie podchodzili i dopytywali sie o mój kraj, tradycje i alergie (hahaha). Niektórzy próbowali mnie namówić do ściągnięcia okrycia głowy, lecz byłam nieugięta. Po ostatniej lekcji Pani od Geografii kazała mojemu koledze z sąsiedniej ławki mnie oprowadzić po szkole i pokazać dormitorium. -A tu są łazienki- mówi znudzony. -Ach... Nadal nie wiem czy mam chodzić do męskiej czy incognito do damskiej... Idąc korytarzem ani razu sie na mnie nie spojrzał. Tylko pokazywał ręką gdzie co jest. W zasadzie nawet mnie to nie interesowało. Zdałam sobie szybko sprawę, że za mną coś nie przepada. To nawet i dobrze, przynajmniej nie muszę mówić o sobie. Youki jest wyższy ode mnie o głowę, czyli ma tak z metr osiemdziesiąt. Jest szczupłym brunetem z grzywką podobną do mojej. Tak jak wszyscy miał na sobie mundurek szkoły. Ma on małe czarne jak węgielki oczy. Pachniał tytoniem zmieszanym z wodą kolońską. Przeszliśmy przez ogród za szkołą. Było tam dużo drzew, żywopłotów czy zwierząt. Pachniało tam słodką wonią kwiatów i liści. Nad nami latały ptaki i owady. - A tu są wejścia do dormitorium. Moim oczom ukazały sie bliźniacze stare budowle. Miały dużo okien i były zbudowane z eleganckich czerwonych cegiełek przyozdobionych kamiennymi kwiatami oraz pnączami. Nad wielkimi brązowymi drzwiami jednego z nich, widniał znak ,,それ"(sore) co oznacza Ona, a na drugich ,,彼" (kare) czyli On. Gdy już sie znaleźliśmy w dormitorium "Kare". Youki zapytał się mnie po chwili, jaki mam numer pokoju. -Eee... Nie wiem- bąknęłam. -Jak to nie wiesz?- Zirytował sie kolega. Nagle zza ściany wyskoczył niewysoki chłopak z blond lokami i okularami. -O dobrze, że tu jesteś Maiku. Ten tu-wskazał mnie palcem- nie wie, jaki ma numer pokoju. -Hm... Zobaczmy, a jak masz na imię? -Alex Sadako- powiedziałam szybko. Maiku wyjął listę z plecaka i popatrzył na nią intensywnie. Zmarszczył brwi. - Jesteś w pokoju stopiedziesiątsześć... O czyli obok twojego Yuki. Spojrzałam prędko na niego. Na jego twarzy widniało zdziwienie i lekkie zniesmaczenie. -Co ja biedna mu takiego zrobiłam, że tak mnie nie lubi? Napięcie między nami zelżało. Nagle zabrzmiał dzwonek. -Co on oznacza?- Zapytam sie po chwili. -Obiad- powiedział wolno Maiku.- Youki pokaż nowemu, gdzie jest stołówka. Nawet nie odezwał się, tylko ruszył w głąb korytarza, a ja za nim. Po chwili znaleźliśmy się w dużym pomieszczeniu o białych ścianach i zielonym linoleum na podłodze. Stoły były równo ułożone w rzędach i przy każdym były dwa krzesła z dwóch stron. Po prawej stronie znajdowała sie lada z tackami, gdzie pewnie odbierało sie jedzenie. -Pokój stopiędziesiątsześć znajduje sie na drugim Pietrze. Musisz wejść po schodach i kierować się korytarzem w lewo- powiedziawszy to wyszedł z jadalni. -Eh... Po chwili ustawiłam sie w kolejce. Rozdawali ryż z rybą. Wzięłam swoją tace i spojrzałam na stoły. Przy wszystkich ktoś już siedział. -Pff, będę musiała najwidoczniej przysiąść sie do kogoś. Ruszyłam w stronę stolika, który znajdował sie przy ścianie. -Zajęte?- Spytałam się i pokazałam głową na krzesła. -N-nie- wyjąkał. Usiadłam na przeciwko niego. Włosy miał czarne a oczy duże jak spodki. -Musi być niższy ode mnie- pomyślałam. -Mam na imię Fil- powiedziawszy to podał mi rękę nad stołem. -A ja Alex- odpowiedziałam i ścisnęłam ją. Dalej jedliśmy w ciszy. Nawet dobra była ta ryba. Gdy skończyłam
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Konvoy
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…