Anioł Stróż
Czyli o niewidzialnym życiu naszych Aniołów
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Amredin wyszedł z dusznego baru rozprostować skrzydła. Tak naprawdę nie powinien tego robić. Gdyby ktoś się dowiedział czekałby go Sąd, w którym główne zdanie należało do Archanioła Gabriela. To na pewno nie skończyłoby się dla niego dobrze. W najgorszym wypadku zostałby zmuszony do zaprzestania wykonywania zawodu. Musiałby porzucić pracę, którą kochał i bez której nie wyobrażał sobie życia. Co mógłby potem robić? Pewnie dostałby jakąś podrzędną robotę propagandową, która polegała na zsyłaniu ulotek do Piekła albo, co gorsze, zasiliłby szeregi bezrobotnych przesiadujących w tawernie ,, Pod złamanym skrzydłem”. W najlepszym wypadku musiałby wysłuchać długiego kazania Archanioła Gabriela na temat obowiązków Anioła Stróża albo zostałby wysłany na 2 tygodniowe szkolenie na temat… Na pewno na nudny temat. Bezrobotnych Aniołów przybywa z każdym rokiem, wprost proporcjonalnie ze wzrostem ludności na świecie. Niby dziwne, a jednak… Anioły Stróże są uzależnieni od swoich podopiecznych. Gdzie jedni, tam i drudzy. Ludzie, którzy dopuszczają się złych uczynków i chodzą w miejsca pełne Zła plamią szatę swojego Anioła. Z czasem jego strój robi się co raz bardziej szary. Tak samo skrzydła. W skrajnych przypadkach zaczyna gubić pióra. Taki Anioł nie potrafi już wzlecieć do Nieba. Przeważnie sam rzuca pracę, ale jeśli nie zrobi tego dostatecznie wcześnie zachodzi prawdopodobieństwo, że dostanie załamania nerwowego. Zdarza się to dość często, zwłaszcza wtedy, gdy ambitne Anioły starają się do końca podołać zadaniu, które przerasta ich siły. W takim przypadku trafia on do Ośrodka Pomocy Dla Zdruzgotanych Aniołów. Tam dostaje odpowiednią dawkę Miłości i odpoczywa przez kilka ziemskich dni. Jeśli jest bardzo, ale to bardzo ambitny wraca do swojego podopiecznego. Większość jednak już nigdy nie wraca do ludzi. Dołączają się do grupy bezrobotnych w tawernie ,, Pod złamanym skrzydłem” by razem z nimi między kolejnymi kuflami piwa modlić się o jak najszybsze nadejście Apokalipsy.
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Zielona Herbata
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…