Anzelm. cz.I
o pewnym człowieku
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
W jesieni swojego życia Anzelm lubił siadać pod starym, rozłożystym kasztanowcem, który rósł na środku jego podwórka. Postanowił, że właśnie w tym miejscu będzie wspominał swoją młodość, odnajdywał świadomość sprzed dwudziestu, trzydziestu lat, a nawet dalej , z czasów pierwszej nauki czy beztroskiego dzieciństwa. Po dobrym, pracowitym dniu, bardzo przyjemnie było wyruszyć na spotkanie z młodym niegdyś umysłem, przyglądać się emocjom wzbudzanym chłodną analizą danych, czerpanych z niepoliczonej ilości przeczytanych książek, fantazjom odkrywanym na dnie każdego litrowego dzbanka z winem. W dzień, Anzelm wykonywał te wszystkie prace, które przypisane są mieszkańcom małych wiosek, ukrytych wśród starych jak miliony lat, szarych i surowych gór. Jak większość mieszkańców wsi, dbał o swoje gospodarstwo: wbijał gwoździe, heblował deski, karmił stado królików a przede wszystkim rozmawiał ze swoją żoną Gerdą, która pojawiała się co jakiś czas na ganku i zaczynała rozmowę: o starych garnkach które koniecznie trzeba wymienić na nowe, o Adeli, niezwykle urodziwej córce sąsiada, lub o leniwym synu jej kuzyna Edafa, Stefanie. To wszystko wymagało skupienia myśli, oczywiście nie w takim stopniu jak w chwilach wędrówki starego umysłu w krainę dawnych, co chwilę rodzących się w nim prawd, ale Anzelm potrafił skupiać się tylko na jednej czynności. Dziś wieczorem siedząc pod drzewem, patrzył przed siebie na rozległe wzgórza porośnięte równymi rzędami zielonych winorośli. Miał ciągle w pamięci te jesienne, otulone ciężkimi i wilgotnymi mgłami dni, kiedy jako dziecko razem z całą rodziną
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil wojjtek
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…