Wróć do katalogu

APOCALYPTIC PARK

o końcu czasu ;)

Avelausman, opublikowano , 6 min czytania, 4,5 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

APOCALYPTIC PARK

Uderzając w pierwsze, powyższe słowa nie ukrywam nawiązania do filmu „Jurassic Park”, albowiem trudno mi ostatnimi laty pozbyć się wrażenia, iż wracamy do punktu wyjścia. Punkt pierwszy – dinozaury. Jakoś nie specjalnie mówiło się o nich wcześniej, zdecydowanie zaś nie na taką skalę. Chociaż teraz, kiedy już się mówi, wiemy zdaje się nie wiele więcej. Lecz raczej nie o wiedzę o dinozaurach tutaj chodzi, a o inżynierię genetyczną i to, do czego może ona doprowadzić. Nikt spośród pospólstwa, a myślę że i ze świata nauki niewielu wie, co dzieje się w umysłach i laboratoriach genetyków. Obawiam się także, iż ogłoszenie tego wprowadziłoby w osłupienie niejedną, nawet najbardziej odporną na zdziwienie osobę. Śmiem tak twierdzić na podstawie dosyć dawno już (i to dwukrotnie) ogłoszonego wyniku badań nad atomem, oraz łagodniejszych form tych ogłoszeń – awarii elektrowni atomowych, które widzę o tyle „dziwniejsze” od ewentualnego uwolnienia stada dinozaurów, że spowodowały szkody przekraczające granice nawet wojennej przyzwoitości niosąc śmierć, a nawet powolne konanie. Krótko mówiąc stadu dinozaurów trudno przypisać cechy masowego rażenia, a łatwo gazom bojowym i bombie atomowej. Lecz rezerwat Spielberga nie jest tak przerażający w porównaniu z ewentualnym rezerwatem człekokształtnych gigantów skłonnych emanować piorunującą zarazą w przypadku próby unieszkodliwienia ich pociskiem artyleryjskim. Stosunkowo mało też dane jest nam poznanie nowinek dotyczących prac dokonywanych przy pomocy bioklockow Lego. Oprócz nowelinek, nektarynek, paru innych wątłych fajerwerków tyczących się modyfikowanej genetycznie żywności i jednego huku z dziedziny medycyny, jakby nic się nie działo. Chyba nie chcą nadwyrężać tej pięknej, białej na niebieskim tle (patrz: logo ONZ) reputacji, która przyświecała im, gdy uchwalali Kartę Praw Człowieka. Chyba, że uchwaliliby Kartę Praw Humanoida. Ale to nic: przeczytamy o tym u kontynuatorów Verne’a, lub obejrzymy na filmach zdjętych z polki SF. Verne przez współczesnych sobie też uważany był za marzyciela. Z innej zaś półki – nomen omen genetyka potwierdza istniejącą jako mit, historię o stworzeniu człowieka. Kod DNA, jak każdy inny kod, jest konstrukcją, a do skonstruowania czegokolwiek potrzebny jest konstruktor. Prawdopodobieństwo powstania takiego kodu przypadkiem ma się jak 1: 10 : 113 potęgi. Matematyka uważa już zdarzenie, którego prawdopodobieństwo wyraża się liczbą 1: 10: 50 potęgi za coś, co nigdy nie nastąpi. Warto przypomnieć też, że kod ten

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych