Autobiografia (rozdział 8)
Ósmy rozdział mojej powieści, w której wykorzystałam elementy własnej autobiografii. Napisana jest ona w tej formie, gdyż nie chciałam, aby to wszystko, co jest tam opisane, aż tak mnie dotykało. Proszę o konstruktywne komentarze.
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Następnego dnia około ósmej rano wszyscy zbierali się do wyjazdu. Choć nie jechali na długo, to jednak każdy wziął małą torbę podróżną. Najwięcej rzeczy miał Kacper, wziął chyba pół szafy swoich pluszaków. Cały bagażnik był zapakowany. W końcu, po obfitym śniadaniu i porannej kawie, bez której ani Marek, ani Paulina nie ruszali się z domu, przed dziesiątą ich samochód kierował się do stolicy Polski. W Warszawie byli około wpół do trzeciej po południu. Anna bardzo ucieszyła się, kiedy auto Marka parkowało na podjeździe przy domu na obrzeżach stolicy. Stęskniła się za córką. Paulina również miała matce do opowiedzenia bardzo wiele ważnych wydarzeń, dlatego też tę noc spędziły na tarasie i głównie Paulina opowiadała, jak bardzo zmieniło się jej życie. Anna widziała, że córka bardzo zmieniła się po pobycie w Gdańsku. Stała się mniej nerwowa i bardziej odważna. Oczywiście, powiedziała mamie o szkole, jaką wybrała wraz z Moniką i ojcem. Anna bardzo się cieszyła, że Paulina dobrze dogaduje się z żoną swojego ojca. Ten dzień spędziła razem z matką i Majką. Krzysiek tego dnia wziął dwunastogodzinny dyżur, bo chciał, aby Paulina spokojnie porozmawiała z Anną, a jednocześnie wiedział, że nie uda im się chwila szczerości, gdy będzie w mieszkaniu. Paulina do maksimum wykorzystała momenty sam na sam z matką. Kochała ją mimo, że nie zgadzała się z niektórymi jej decyzjami. Wieczorem, gdy Krzysiek przyszedł do domu, Paulina uraczyła go krótkim: - Cześć. - Cześć, miło cię widzieć – ucieszył się z jej widoku. Targały nią sprzeczne emocje. Z jednej strony chciała pogodzić się z lekarzem, ale z drugiej nie mogła zapomnieć o tym, co działo się przed laty. Nie wiedziała, co ma odpowiedzieć Krzyśkowi. Tak naprawdę nie chciała robić nic, co wskazywałoby na jej ciągłą niechęć do…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil paulina
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…