Wróć do katalogu

Bądź przeklęty!

Znalezione w odmętach twardego dysku, opowieść o strachu przed nieznanym.

aderalopublikowano 29 stycznia 20114 min czytaniajeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Słońce powoli wynurzało się zza horyzontu omiatając swoim blaskiem budzący się do życia świat. Melodyjny śpiew ptaków i delikatne brzmienie wiatru komponowały się we wspaniałą pieśń witającą nowy dzień. Połacie zieleni otaczające zewsząd małe górskie miasteczko, poruszane lekkimi powiewami wiatru, zdawały się kłaniać wschodzącemu słońcu. Mimo pozornego spokoju nad całym porannym spektaklem natury wisiała aura niepokoju, zwiastująca wydarzenia które raz na zawsze mogły zniszczyć spokój owej krainy. Na polanie ponad miastem stały dwie postacie zwrócone twarzami do siebie, obie wyprostowane z rękoma złożonymi wzdłuż tułowia. Postacie nie poruszały się, tkwiły nieruchomo jak by były zrobione z kamienia. Widział je dokładnie, mimo iż były daleko, tak jakby przestrzeń dzieląca nas nie miała znaczenia. Twarze obu postaci osłonięte były cieniami tak czarnymi, że uniemożliwiały one dokładne zobaczenie tego co kryły. Wraz ze wschodem słońca twarze powoli odsłaniały swoją tajemnicę, każda minuta przybliżała do poznania pełni sekretu. Przyjrzał się uważnie posturą obu postaci, były zwyczajne, można by wręcz rzec pospolite, takie które można zobaczyć spoglądając w jakimkolwiek kierunku na zatłoczonej ulicy. Dlaczego więc burzyły one ten święty otaczający je spokój ? Dlaczego przez jego ciało przebiegał dreszcz strachu ilekroć spoglądał na nie ? Dlaczego, dlaczego ?! Słońce unosiło się coraz wyżej powoli odsłaniając fragmenty twarzy. "Jak to możliwe ?" zastanawiał się "Jak to możliwe że cień zasłania tylko ich twarze ?", z każdą sekundą cień stawał się coraz mniejszy, coraz mniej znaczący. Wreszcie, po czasie który zdawał się być wiecznością zasłona ciemności zniknęła zupełnie odsłaniając oblicze tych którzy sprowadzili niepokój na to…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń z ostatnich 30 dni. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Do puli kwalifikuje się tekst z co najmniej 20 czytelnikami. Raz na godzinę wybieramy 30 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych