Wróć do katalogu

Bardzo straszna historia I

Moja zabawna wariacja na temat "Fausta"

justelka, opublikowano , 4 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Ząb tygrysa sproszkowany, Dwa czerwone tulipany, Bukiet suchych polnych kwiatów, Trzy żarówki po 100 watów, Stary kapeć, dwie sznurówki, Pół silnika motorówki, Żabie oko, węża skóra, I kogucie cztery pióra

Wszystko w kotle już bulgocze- Będę dziś miał sny prorocze. Gdy eliksir ten się uda, Wnet zobaczę wielkie cuda...

Eliksir generalnie nie był zachwycający – ani jeśli chodzi o wygląd, ani o zapach... o smaku chyba lepiej nie wiedzieć. Miał kolor zgnilizny, a na jego powierzchnię bez przerwy wypływały jakieś zagadkowe ingrediencje. Gotował się w miarę spokojnie w kociołku nad paleniskiem, co chwilę uzupełniany o jakiś składnik przez poruszającego się tanecznym krokiem starego czarodzieja. Loch był niewielkim pomieszczeniem. Cały zbudowany z kamienia, ciemny i jeszcze bardziej brudny, niż się wydawało. Jedyne okno, prawdopodobnie nie myte od wieków, bo w ogóle nie przepuszczało światła, zasnute było pajęczynami. W środku dla równowagi paliło się kilka świec, w tym jedna o kształcie aniołka, druga bałwanka, trzecia świętego Mikołaja i kilka klasycznych podgrzewaczy. Na małym stoliczku pod ścianą stał czajnik elektryczny podłączony do gniazdka i kubek z kawą rozpuszczalną 3 w 1.

Trochę wbrew prawom fizyki, a już na pewno wbrew oczekiwaniom czarodzieja, gdzieś pod sufitem pojawiła się niebieska chmura dymu i natychmiast spadła na podłogę w postaci człowieka. Ubrany był on dżinsy i koszulkę z napisem „Ratujmy foki”. Wstał, otrzepał się i przywitał ze starym magiem

-Witaj Zygmunt!

-Ach, to ty, Maurycy... Przez ciebie…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych