Bezsenność
Każde nadejście wiersza poprzedzone jest rozdrażnieniem, dziwnym stanem zawieszenia między rzeczywistością a nieznanym mi, nierealnym światem i dusza mnie w ten virtual, czy jak tam zwał, popycha bezczelnie, z całych sił, nie umiem się przed tym obro
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
To moja pierwsza proza po wielu latach nie pisania. Wylazł ze mnie potwór, którego jakoś musiałam okiełznać i przycisnęłam go ołówkiem, czy też piórem do papieru. Jestem ciekawa, czy wam się będzie podobać i czy literacko to, co napisałam ma ręce i nogi. Mam pomysły na parę opowiadań, ale chcę wiedzieć czy warto się zabierać do pracy. Wkleiłam to w opowiadania świadomie, żeby miało większą poczytność, bo to raczej opo. nie jest. Chyba, że powinnam zmienić kategorię, to mi powiedzcie, pomyślę nad tym i może zmienię. Miłego czytania.
*
Właściwie to nie wiem, od czego zacząć, tyle tego się nazbierało. Myśli, które do mnie przychodzą, trochę mnie zaskakują, po prawdzie to nawet bardzo. Są różne, dziwne; jest ich dużo, bo ostatnie noce były bezsenne, a właściwie to nadal są. Próbowałam z tym walczyć, prochy jednak odstawiłam, przyćmiewały mnie, a leżenie w łóżku osiem godzin dla samego leżenia to idiotyzm, więc w nim nie leżę i kombinuję po nocy, co by było gdyby, a jakby – tylko w tym problem, że z tego gdybania nic się nie „urodzi”, a szkoda...
Kompletnie sfiksowałam, to jest pewne, może jeszcze nie wiecie, ale nie jestem całkiem normalna, a ostatnio to wcale normalności u siebie nie widzę. Tak, więc dumam sobie po nocach o tym i owym. Wiem, czas by może się wyspać porządnie, ale to mi nie minie, o nie. Kiedy się wreszcie obudzę, będzie jeszcze gorzej.
Niektóre myśli są takie, że się ich boję, ale chcę ich jeszcze i jeszcze więcej, bardzo i nie świadczy to dobrze o stanie mojego zdrowia psychicznego. Czasami mam nawet wrażenie, że zauważam u siebie oznaki szczęścia, które się wcześniej nie pojawiały. Ja i szczęście to tak, jak woda i ogień - razem! Niemożliwe!!! A jednak wiele rzeczy wydaje mi się lepszych, piękniejszych i stan ten jest mi dziwny, bo odwykłam od bycia szczęśliwą, całkowicie. I te oznaki szczęścia to kolejny dowód, że coś ze mną nie tak. Ale co? Nie wiem.
Już trzeci dzień i noc siedzę przy komputerze właściwie bez przerwy. Nie wiem, dlaczego!? Ale siedzę. Nie będę jednak męczyć mej głowy próbą odpowiedzi na to pytanie, okaże się, że pojawiają się nowe pytania i kolejne, a tak można w nieskończoność, a po co. Odkładam więc wszystkie wątpliwości do szuflady z napisem – na później, a nawet bardzo późno. Jakkolwiek przejść obok tych pytań obojętnie, byłoby mistrzostwem świata i szuflada kusi mą steraną duszę, na razie powstrzymuję pokusę, ale na jak długo starczy mi silnej woli - nie wiem.
A właśnie: dusza. Czym ona jest i czy właściwie ją mam? Odnoszę takie wrażenie jakby sobie kilka dni temu poszła. Gdzie? Nie wiem. Może wróciła w rodzinne strony i siedzi gdzieś na resztkach pogorzeliska; woli to, niż marną egzystencję. E, chwila! Żeby egzystować to trzeba coś mieć, a mnie to „coś” ostatnio przeleciało bezczelnie przez palce! Tak, więc ustalone! Nie egzystuję, bo nic nie mam i zazdroszczę duszy, gdziekolwiek jest, że coś ma, choćby wspomnienia, ale te akurat przyprawiają mnie o mdłości, zwłaszcza najbardziej szczęśliwe. Brrr...
Powróćmy więc do duszy. Wiem, że to ona pisze mi wiersze, ja sama nie byłabym zdolna do wyrażenia pragnień w ten sposób. Jestem przecież prostą kobietą ze wsi, a na wsi myśli wyraża się prosto, bez owijania w bawełnę i niedomówień, bo chłop inaczej nie zrozumie i baba zresztą też nie. Nie wiem, po co mi taka dusza, jest zbyt wrażliwa. Co ona sobie wyobraża, że mnie zmieni!? Niedoczekanie! Urodziłam się dziwna, pokręcona i tak już zostanie, więc jej starania są skazane na niepowodzenie. Ten świat nie jest stworzony dla mnie, nie mam w
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil coca monka
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…