Biala kula
Z dedykacja dla szer. Nowaka kolegi z wojska. To twoj pomysl ja tylko spisalem...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Powieki zdawały mu się zbyt ciężkie aby utrzymać je w górze za pomocą drobnych mięśni. Zmuszał się do ogladania, cicho grającego, telewizora. Siedział na świetlicy wiedząc, że mu nie wolno, dlatego caly czas zachowywał czujność. Późna noc powodowała, że organizm upominał się o sen. Nad jego głową brzęczała uszkodzona świetlówka. Po jakimś czasie ten dźwięk stał się nie do zniesienia, zdawał się drążyć w jego umyśle, przenikać całe jego jestestwo. Nagle drzwi od klatki schodowej otworzyły się. Zerwał się z krzesła. Poczuł w ciele wzrost adrenaliny, która była jak wiadro wody wylane na twarz. Zmęczenie ustąpiło emocją. Szybkim krokiem wyszedł na korytarz w ktorym, tuż przy drzwiach stał oficer. "Jak na instruktarzu" - pomyślał - "jak na isnstruktarzu". Zasalutował. - Panie kapitanie - zrobił krotką pauze - dyżurny batalionu zabezpieczenia szeregowy Nowak - znów przerwał tym razem żeby zaczerpnąć do płuc więcej powietrza. - melduje batalion podczas capstrzyku - pauza - Podczas pełnienia służby nic ważnego nie wydarzyło się. - Wszystko w porządku? - oficer rozglądnął się po korytarzu. - wszyscy śpią? Nowak skinął głową. Kapitan zaglądnął na świetlice. - Walczy jakiś Polak? - Nie... żaden!!! - odpowiedział chodź nie miał pewności, gdyż zmęczenie nie pozwalało mu się skupić na puszczanej w telewizji gali boksu. - Masz latarkę? - Tak mam. - Nowak sięgnął ręką po latarkę, wiszącą na śrubie wkręconej do połowy w ściane i podał starszemu stopniem. Kapitan ruszył w kierunku pierwszego magazynu broni tego oddalonego zaledwie kilka metrów od biurka dyżurnego. Podszedł do masywnych drzwi i sprawdził pląbe. - W porządku - kapitan powiedział niby do siebie ale tak, żeby szeregowy mogł usłyszeć. Ruszył w kierunku drugiego końca…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil Krystian
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…