Białe tulipany.
Zdarza nam się śnić o tym, czego nie możemy w życiu odnaleźć. Zdarza się też, że wyśnimy to, czego bardzo pragniemy...
Pokaż fragmentZwiń fragment
Pierwsze 50%
Zbudził ją dźwięk telefonu, budzik informował, że pora wstać. Przeciągnęła się leniwie. Znów ten sen. Zawsze troszkę się różni, szczegóły, ale uczucie pozostaje to samo, poczucie błogiego szczęścia. Który to już raz? – chyba siódmy – pomyślała. Była w tym śnie tak szczęśliwa i spokojna, gdy czuła go przy sobie, patrzył na nią, mówił, śmiał się, tak doskonale ją rozumiał. Pragnęła tylko słuchać jego głosu. Dziwne – zastanowiła się – nie wiedziała co do niej mówił, ale wprawiał ją tym w stan niemal hipnozy. Nie znała jego twarzy, jakby cały stworzony był z jej bezgranicznego uwielbienia.
Ktoś na klatce schodowej trzasnął drzwiami i wyrwał ją z zamyślenia. Spojrzała na ogromne zdjęcie białych tulipanów, które zdobiło przeciwną ścianę. Uwielbiała tulipany.. - To samotność – powiedziała do rudego kota, który mruczał zadowolony na poduszce obok – ach tam, czas wstawać! – ruszyła do łazienki.
W drodze do biura układała w myślach plan dnia. Lista była długa – maile, faktury do zapłacenia, oferty do przygotowania. Zatrzymała się na szybką kawę w ulubionej kawiarni. Przemyślała strategię współpracy z nowym partnerem biznesowym. Gdy przyszło do płacenia zorientowała się przerażona, że nie ma portfela – Chwileczkę, może mam w płaszczu – szukała gorączkowo. Kelnerka rzuciła znużone spojrzenie,ale po chwili wróciła i stwierdziła oschle – Już uregulowano.- A na pytające spojrzenie wskazała na faceta szykującego się właśnie do wyjścia – ten pan kazał dopisać do swojego rachunku. Nie od razu zrozumiała. Bardziej poczuła, niż zauważyła, że nieznajomy wybawca wpatruje się w nią, nie tak zwyczajnie, prostacko, raczej jak w dzieło sztuki. Dziwnie przyjemne uczucie rozlało się po jej ciele. W następnej chwili zobaczyła na jego twarzy smutek, może tęsknotę..
Gdy przechodziła przez rynek wypełniony straganami zastanawiała się, czy mogła jakoś tego gościa zatrzymać, podziękować, ale wyszedł tak szybko, jakby przed czymś uciekał. Przed nią? Pewnie nie chciał, by czuła się zobowiązana. Zachowała się jak idiotka, zamiast od razu podziękować, co ona sobie myślała?! Ale ta twarz....było w niej coś znajomego. Zatrzymała się gwałtownie. Zna go? W tym momencie jakiś młody chłopak wpadł na nią. – Uważaj Kobieto jak chodzisz! – i pobiegł dalej. Zawartość jej torebki leżała na chodniku. Nachyliła się i zaczęła zbierać swoje rzeczy. W rękę wpadła jej karteczka z numerem telefonu. Wczoraj…
— koniec bezpłatnego podglądu —
Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.
Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.
Czytelnicy tej publikacji
Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.
Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.
Jak liczymy?
Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.
Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.
Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.
Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.
Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.
Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.
Komentarze czytelników
Profil stycola
Aby komentować, zaloguj się.
Wczytywanie komentarzy…