Wróć do katalogu

Bractwo, rozdział 5

I naprawdę- niech Bóg błogosławi tego kto wymyślił najlepsze przyjaciółki, bo jeszcze chwila tej paplaniny, a wyszłabym z siebie i nigdy nie wróciła, co byłoby całkiem dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę okoliczności.

malinkka19, opublikowano , 3 min czytania, 5,0 / 5
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

24 sierpnia

Zasugerowałam mamie, żeby zamiast dręczyć mnie pytaniami, poszła odwiedzić Esmeraldę, swoja najlepszą przyjaciółkę. I naprawdę- niech Bóg błogosławi tego kto wymyślił najlepsze przyjaciółki, bo jeszcze chwila tej paplaniny, a wyszłabym z siebie i nigdy nie wróciła, co byłoby całkiem dobrym pomysłem, biorąc pod uwagę okoliczności.

W nocy budziłam się aż osiem razy! Jestem pewna, ze od tej całej utarczki z mocami ciemności kompletnie rozreguluje mi się zegar biologiczny.

W każdym razie w kółko to zasypiałam, to znów się budziłam, tuląc do siebie mój kij bejsbolowy, który roboczo nazwałam Andy’m. Dobra, może i w pobliżu obozuje ekipa rodem z „Archiwum X”, ale z Andy’m u boku czułam się bezpieczniej. W razie czego mogłam sama przywalić ewentualnego Draculi w zaciszu swojego pokoju...

Właściwie to nigdzie nie zauważyłam wysłanników Bractwa. Ulica była spokojna i pusta jak zawsze. Chociaż jakby się nad tym zastanowić, to już i tak fenomen. Hm albo zasługa świetnych dźwiękoszczelnych okien.

Udało mi się zasnąć tak na poważnie gdzieś około 6 rano, kiedy zrobiło się całkiem jasno, a i to tylko dlatego, ze przypomniało mi się, ze wampiry śmiertelnie boja się słońca, czego właściwie nie jestem taka pewna.

Boże dlaczego jestem taka słodka idiotką, ze nie zapytałam o wampiry kogoś, kto wczoraj leżał w moim łóżku i najprawdopodobniej wiedział o nich wszystko? To żałosne, że jeden chłopak potrafi zawrócić

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych