Wróć do katalogu

bumerangi, czyli nic bez przyczyny

część druga. po latach wielu spotykamy Szymona, który już nie jest rozhisteryzowanym pięciolatkiem. z dręczącą go tajemnicą zwraca się ku koledze. bardzo ważnej postaci.

czerwona_sukienka, opublikowano , 4 min czytania, jeszcze nieoceniony
Czytaj bezpłatny fragment
Pokaż fragmentZwiń fragment

Pierwsze 50%

Hanka ona miała na imię, powiedział Szymon, gdy Marcin spotkał go przed budynkiem uczelni. Na zgniecionej fotografii, w skali odcieni szarości, widniała, lekko zamazana postać dziewczęca. Moja siostra znaczy się. Zginęła dokładnie piętnaście lat temu. Marcin nie pytał, milczał, z wyrazem obojętności pozornej czysto na niewinnej twarzy. Dziecinnej jeszcze, delikatnej. Szymon za to mówił głosem miarowym, monotonnym jak odgłos tamtego pociągu, który przejechał jego siostrę. Podobno, bo tak naprawdę nic nie wiadomo. Uciekła z domu, a kilka dni później przyszła policja z zawiadomieniem o jej śmierci. Na zdjęciu była roześmiana i pogodna, jej oczy błyszczały. Takie nie popełniają samobójstw. - Myślisz, że ona żyje? – Marcin uważnie starał się czytać z twarzy przyjaciela. – Nie poznałbyś jej. W wieku trzydziestu lat będzie wyglądała całkiem inaczej niż jako nastolatka. Szymon machnął ręką, bo nie wierzył, że ją znajdzie. Bo racjonalnie podchodził do tego i nawet, jeśli chciałby ją spotkać, szanse były minimalne. Hanka należała do przeszłości. I wiedział, że musi tak pozostać, bo inaczej mógłby zwariować. Powiedział to Marcinowi, który skwapliwie się z nim zgodził. - Co byś powiedział na wypad do klubu dziś wieczorem? – spytał, zmieniając temat. – Dobrze ci to zrobi. - Nie mam ochoty – burknął Szymon, odwracając twarz w stronę okna. Po korytarzu przeszła grubawa pani profesor, niska kobiecina, w eleganckim kostiumie, uwydatniającym jej obfite kształty. Marcin, Szymon i reszta ich grupy udała się za nią do sali wykładowej. Na nudny wykład z zakresu czegoś tam, czego nie notował prawie nikt, oprócz kujonki w błękitnej bluzeczce z pierwszego rzędu. I Marcina, który słynął ze skrywanej pod przykrywką luzackiego trybu życiu pilności. Pochodził z małej miejscowości, gdzie nieliczni mieli szanse się wybić. Poważnie podchodził do życia, mimo szalonych pomysłów, jaki od czasu do czasu zaskakiwał swoich przyjaciół. Szybko, z lekko znudzoną miną, notował półsłówkami słowa…

— koniec bezpłatnego podglądu —

Udostępnij

Zaloguj się lub załóż konto, aby czytać pełne teksty, zapisywać i oceniać.

Komentarze czytelników

Aby komentować, zaloguj się.

Wczytywanie komentarzy…

Znalazłeś problem w tym tekście? Zaloguj się, aby zgłosić tekst.

Czytelnicy tej publikacji

Zbieramy dane o lekturze. Publiczne statystyki pojawią się po osiągnięciu 20 czytelników pełnego tekstu.

Ostatnie 30 dni, z dzisiejszą aktywnością. Aktualizacja raz na godzinę. Liczby są zaokrąglone. Pomiar od 2026-09-12.

Jak liczymy?

Popularność łączy liczbę czytelników pełnej treści, średni postęp i odsetek ukończeń. Same kliknięcia nie dodają punktów.

Wynik = √liczby czytelników × (0,20 + 0,30 × średni postęp + 0,50 × odsetek ukończeń). Postęp i odsetek we wzorze mają wartości od 0 do 1.

Pulę Popularnych liczymy od uruchomienia nowej wersji serwisu (27 września 2026). Kwalifikuje się tekst z co najmniej 2 czytelnikami pełnej treści. Raz na godzinę wybieramy 100 najwyższych wyników. Strona główna losuje z tej puli do ośmiu publikacji. Starszy tekst również może się zakwalifikować.

Ukończenie oznacza szacowaną lekturę przynajmniej 90% treści, dotarcie do zakończenia i odpowiedni czas. Szybkie przewinięcie, ukryta karta, własne odczyty autora i powtórzenia nie zwiększają wyniku. Postęp łączymy między wizytami. Koniec bezpłatnego fragmentu liczymy oddzielnie.

Pomiar jest szacunkiem i obejmuje działający czytnik w przeglądarce. Liczby czytelników dotyczą kont; wizyty gości są osobną statystyką. Dane o lekturze zbieramy od wdrożenia nowego pomiaru. Dawne odsłony pozostają archiwalnym licznikiem.

Chronimy małe próby i zaokrąglamy liczby do piątek oraz odsetki do pięciu punktów procentowych. „—” oznacza brak wystarczających danych. Nie ujawniamy zachowań poszczególnych osób.

Zobacz pulę Popularnych